Anna Polony odbierze Nagrodę AICT im. Ireny Solskiej

| 20 cze 2024  23:00 | Brak komentarzy

23 czerwca o 17.00 w warszawskim Promie Kultury na Saskiej Kępie wystąpi legendarna ANNA POLONY. Aktorka zaprezentuje „Noc Wielkiego Sezonu” wg Brunona Schulza.

Po recitalu dr Tomasz Miłkowski wręczy Jej Nagrodę im. Ireny Solskiej, przyznawaną najwybitniejszym polskim aktorkom przez polską sekcję AITC /IACT. Spotkanie zakończy rozmowa Jana Bończy Szabłowskiego z czcigodną jubilatką. Wydarzenie zbiega się z 65-leciem pracy artystycznej Gwiazdy Starego Teatru.

> Czytaj dalej >>>

Dziennikarskie książki. Historia radiem pisana

| 19 cze 2024  13:06 | Brak komentarzy

Dziennikarze Radia Koszalin skrzyknęli się (dosłownie) i postanowili w monograficznym wydaniu książkowym uwiecznić 70 lat Radia Koszalin. Pod patronatem Koszalińskiego Towarzystwa Społeczno Kulturalnego, przy wsparciu Politechniki Koszalińskiej i sponsorów, powstała książka pt. „70 lat Radia Koszalin 1953 -2023, historia ,ludzie, wydarzenia”.

To monograficzne wydawnictwo pełne jest faktów na nowo odkrytych, wspomnień dziennikarzy i o dziennikarzach, którzy Radio Koszalin tworzyli, a niektórzy niemal całe dorosłe życie w tej rozgłośni przepracowali. Książka jest dziełem zespołu redakcyjnego w składzie: Grażyna Preder, Anna Rawska, Jolanta Rudnik, Andrzej Rudnik, Ryszard Zalewski. Pomocą także służyli życzliwi pracownicy Radia Koszalin.

Anna Rawska tak wspomina początki Radia Koszalin.

Wszystko zaczęło się w listopadzie 1953 r., trzy lata po powołaniu województwa koszalińskiego, od utworzenia Ekspozytury Polskiego Radia w Koszalinie z kilkunastominutowym programem dziennym. Początkowo program polegał na odczytywaniu wiadomości ze studia, potem był tzw. reportaż mówiony. Pierwszy reportaż dźwiękowy zrealizował Zbigniew Rogowski, korzystając z magnetofonu Presto produkcji angielskiej, a pochodzącego z demobilu. Pewnego dnia namówił Jana Szulca, dozorcę i palacza, by przewiózł magnetofon na wózku służącym do przewozu węgla do Ogniska Muzycznego, mieszczącego się przy zbiegu ulic Tadeusza Kościuszki i Gwardii Ludowej. Magnetofon wielkości 26-calowego telewizora z dodatkowymi zasilaczami wielkości sporych walizek obsługiwał Zbigniew Czubaj – inicjator powstania nadajnika telewizyjnego na Górze Chełmskiej.

Co to była za frajda, gdy po powrocie z Ogniska Muzycznego w gronie wszystkich pracowników przesłuchaliśmy nagraną taśmę. Były żywe rozmowy, efekty i muzyka. Opanował nas entuzjazm. Zdaliśmy sobie sprawę, że reportaż staje się, oprócz mówionej gazety, atrakcyjną formą przekazu dziennikarskiego – wspomina red. Tadeusz Grzechowiak, jeden z pierwszych koszalińskich dziennikarzy radiowych.

W jego pamięci zachował się też radiowy kierowca o nazwisku Chudziak, który znany był z tego, że jeździł lewą stroną szosy i uwielbiał trąbić. Do rozgłośni zaczęli przychodzić nowi dziennikarze: Bogumił Horowski, popularnie zwany „Bogutkiem” – anglista, germanista, erudyta, zwolennik chodzenia po redakcji boso, niezależnie od pory roku, Janusz Weroniczak, Barbara Obremska, Wanda Welenc, w 1956 r. pracę rozpoczęli: Henryk Bieniek – specjalista od spraw morskich, Janusz Sternowski – sprawozdawca sportowy i autor audycji o wojsku, właściciel jednego z najbardziej znanych radiowych głosów w Polsce i Władysław Król – rodem z Miechowa pod Krakowem, inżynier rolnik, wieloletni zastępca redaktora naczelnego, uwielbiany przez zespoły ludowe za cykl audycji „Po wiejskich drogach”.

W tym czasie swój dorobek powiększała już od dwóch lat Irena Kwaśniewska, później znana i nagradzana reportażystka, W trudnych niewątpliwie latach 70. i 80. rozgłośnią kierowali m.in. Tadeusz Gawroński, Zdzisław Wieliczko i Ryszard Ulicki. Pod koniec lat 80., gdy redaktorem naczelnym był Wiesław Romanowski, późniejszy korespondent TVP w Kijowie, specjalista od spraw rosyjskich i ukraińskich, autor książki „Ukraina. Przystanek wolność”, rozgłośnia zaczęła nadawać 24-godzinny program. Zwiększyły się obowiązki pracowników w Koszalinie, ale także w redakcjach w Słupsku i w Pile. Mieliśmy i mamy w dalszym ciągu do obsługi teren o niebagatelnej powierzchni. Działamy na terenie trzech byłych województw: koszalińskiego, słupskiego i pilskiego…”

Jak każdą monografię książkę czyta się z zainteresowaniem odświeżając pamięć o atmosferze lat powojennych, przełomach politycznych, „rewolucyjnych” zmianach w mediach za pierwszego PiS-u i w okresach późniejszych, o grupowych zwolnieniach i odbudowie zespołu. Ale także odkrywamy wiele ciekawostek, że pierwsze audycje Radia Koszalin przekazywane były przewodowo, odbierane w domach przy pomocy „kołchoźników”. Na stronach książki jawią się nazwiska dziennikarzy, których koszaliński słuchacz może pamiętać nie tylko z lokalnych audycji, ale także na przykład z ogólnopolskiego „Studia Bałtyk”. Dowiadujemy się, że Radio Koszalin jako pierwsze zaczęło nadawać audycje dla mniejszości narodowych w języku ukraińskim, że obecnie nadawane są audycje kaszubskie i romskie, że w muzealnych zbiorach Radia Koszalin znajduje się odbiornik ATUT 2, wyprodukowany w latach 60. W Zakładach Radiowych im. Marina Kasprzaka, a na skali fal średnich widnieje napis KOSZALIN.

To cenna publikacja. Dziennikarzom, którzy tę książkę stworzyli należą się słowa uznania i podziękowania. Takie wydawnictwa mają nieocenioną wartość. Stanowią wprawdzie mały fragment wielkiej historia mediów polskich, ale jakże ważny w sensie dokumentacji.

Książka w Koszalinie rozeszła się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. W przygotowaniu drugie wydanie ,według zapowiedzi autorów uzupełnione.

(am)

Z KRONIKI PAN…I G. Trzeszczy…

| 18 cze 2024  22:23 | Brak komentarzy

Trzeszczy w Europie. Szykuje się zmiana politycznej warty. Są oznaki. Skrajna prawica i populiści grzeją silniki. Na razie z gorącem walczy Grecja. W sensie pogody. Za wschodnią granicą naszego kraju grzeją się w wojennych walkach. Rodaków ogrzewa otucha, że uratujemy pokój. Ale głowy gorące od niespokojnych myśli.

W Polsce wyborczy sukces Koalicji Obywatelskiej. Od dekady pierwszy. Że małe zwycięstwo nad następną partią? Władysław Frasyniuk apelował w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, aby nie podważać. Cieszyć się. I do roboty. Bo trzeba wizji dla narodu. Rozliczenia to jeden nurt. Drugi – rozwój. W koalicji 15 października też trzeszczy. Światopogląd każdego z jej członków rzuca cień na rządzących. I jakaż to pociecha, że w opozycyjnej obecnie formacji także pęknięcia. Lider – jak powiada sąsiad – co rusz strzela z procy. A właściwie strzela focha. Wyznawcy pogubieni. Ich reszta raczej pochowana. Na różnych stanowiskach. Raz po raz wychodzi na jaw. Żart na podorędziu: – Czym różnią się fajerwerki od polityków? – Fajerwerki skutecznie odpalą. Prezes rzekł: – Musimy budować jedność wokół idei wspólnoty! A nie lepiej – wokół samej wspólnoty?!

> Czytaj dalej >>>

PO MEDIACH Z ANGORĄ (44)

| 16 cze 2024  18:04 | Brak komentarzy

Brzytwą po mediach

Byli dziennikarze, dziś politycy, mieli chrapkę na posadkę w Parlamencie Europejskim. Kiedyś znani w świecie mediów, dziś znani w świecie polityki, stanęli do wyborów, a stawką było ponad 33 tys. zł wynagrodzenia plus diety i różne dodatki – w sumie 50 – 60 tys. zł. Było więc o co się bić, bo przecież idee i dobro wspólne nie mogą przesłaniać korzyści materialnych, a perspektywa odprawy i emerytury była kusząca. Wie o tym odchodzący poseł Ryszard Czarnecki, który na otarcie łez otrzyma ponad 870 tys. zł odprawy.

> Czytaj dalej >>>

PO MEDIACH Z ANGORĄ (43)

| 11 cze 2024  14:10 | Brak komentarzy

Brzytwą po mediach

Są takie słowa polityków, które mocno oburzają. Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego nikczemną wypowiedzią wsławił się, zresztą nie pierwszy raz, Jarosław Kaczyński, który zeznając przed komisją śledczą ds. wyborów kopertowych, użył w stosunku do mediów ujawniających afery za rządów Prawa i Sprawiedliwości określenia „hitlerowskie”. Jacek Karnowski z Koalicji Obywatelskiej zgłosił do Komisji Etyki Poselskiej wniosek o ukaranie Kaczyńskiego.

Sprawa jest co najmniej bulwersująca, ale nie od dziś Jarosław Kaczyński atakuje niesprzyjające mu media. Wcześniej wobec dziennikarki TVN użył słów, pukając w jej mikrofon, że „tu jest zorganizowana grupa przestępcza”. A media spokojnie relacjonują jego popisy… Nie zauważyłem jakiegoś specjalnego poruszenia w mediach, nie przeczytałem żadnej sensownej analizy jego słów, nie odnotowałem żadnej riposty, a przecież wydawałoby się, że czas świętych krów minął, że za obelżywe słowa należy się od mediów reprymenda. Być może media nie traktują go już poważnie, może go lekceważą, uznając, że starszy pan odleciał? A to błąd, bo jeszcze wiele krwi może zepsuć, a i tworzy atmosferę przyzwolenia i obojętności wobec tego rodzaju wybryków. W obronie mediów stanęli politycy PO, a Dariusz Joński powiedział, że „szerzenie mowy nienawiści nie może być akceptowane”. Ale żeby nas, dziennikarzy, w obronie prawa mediów do krytyki, mieli wyręczać politycy???

Kaczyński obraził media, nazywając je „hitlerowskimi”. Premiera Donalda Tuska wielokrotnie nazywał „niemieckim agentem”, a „Wiadomości” TVPiS nieustannie atakowały polityków opozycji za „konszachty” z Berlinem. To stara, sprawdzona propagandowa metoda powtarzania, etykietowania i stygmatyzowania przeciwnika. Znana z propagandy hitlerowskiej. Nie kto inny bowiem, jak Hitler i Goebbels stosowali ją z powodzeniem, robiąc wodę z mózgu fanatycznym zwolennikom III Rzeszy. To nie kto inny, tylko Hitler nagradzał posłusznych mu dziennikarzy, a niepokornych wsadzał do więzienia. To Hitler i Goebbels uważali, że szare masy są zniewieściałe i bardziej prymitywne, niż sobie wyobrażamy. Co nam to przypomina i z kim lub z czym nasuwa skojarzenia? Oczywiście, z Jackiem Kurskim i jego propagandą w TVP, w której PiS pokazywał alternatywną rzeczywistość, odwracał znaczenia, dehumanizował wrogów i wymyślał im od agentów. Może więc Kaczyński następnym razem zastanowi się, zanim wypali frazę o „hitlerowskich mediach”? Bo chyba nie całkiem jest świadom tego, że strzela w kolano mediom, którym chciał zagwarantować monopol na prawdę. Na szczęście naród mu na to nie pozwolił i w wyborach 15 października odsunął go od władzy.

Matt Taibbi w książce Hate Inc. (Nienawiść sp. z o.o.) pisze: „Hitler to retoryczny koniec trasy. Dalej nie ma już nic. Dochodzi do niego i dyskusja się kończy. Jak walniesz Hitlerem, to zwalniasz swoją widownię od wszelkich skrupułów moralnych, bo przecież każdy chciałby go zabić”. Hitlerem w Tuska walił Jacek Kurski, teraz Jarosław Kaczyński wali „hitlerowskimi mediami” w wolne media w Polsce. Ten miecz jest obosieczny i trafia w Kaczyńskiego i w media, którym sprzyja. Czytam, że Obajtek przegrał w trybie wyborczym z Onetem. W jakim trybie przegra Kaczyński? W sumie zależy to w dużym stopniu od dziennikarzy, którzy na razie ganiają za nim z mikrofonami, by spijać z jego ust niewybredne mądrości. Warto, żebyśmy politykom patrzyli na ręce, ale także zwalczali hejt. Sprawy zaszły już za daleko i pora skończyć z pobłażaniem dla mowy nienawiści, tym bardziej gdy takie słowa wypowiada lider opozycji.

MAREK PALCZEWSKI


TELEWIZOR POD GRUSZĄ

Daniel Wszystko Mogę Obajtek zrobił błyskawiczną, oszałamiającą karierę. Nie jest ona jednak dziełem przypadku – pomyślnego zrządzenia losu! To Beata Szydło i Jarosław Kaczyński namaścili wójta Pcimia, rozpostarli nad nim parasol ochronny i otworzyli mu drogę do kariery.

Niespełna osiem lat potrzebował Obajtek, żeby wspiąć się na sam szczyt! Imponujący sukces. Od wójta do prezesa droga niebywale daleka, ale jak się okazało – przy wsparciu kaczystowskiej władzy – do przebycia! Krótko mówiąc, Obajtek piął się w górę bez większych trudności. Stał się jedną z najpotężniejszych postaci w świecie polskiego biznesu i znalazł się oczywiście w ścisłym gronie nowogrodzkiego establishmentu! W czym problem? Ano w tym, że Daniel naprawdę UWIERZYŁ w to, że WSZYSTKO MOŻE, że prawo się go nie ima – jest nietykalny! Toteż w ogóle nie przejął się wezwaniem sejmowej komisji śledczej Szczerby i ostentacyjnie olał przesłuchanie. Mało tego, dał członkom owego gremium – szczególnie Szczerbie – do zrozumienia, iż przepytywanie go pod przysięgą z jakiegokolwiek powodu nie jest w kręgu jego zainteresowań i zwisa mu zwiędłą natką pietruszki. „Nie będę małpą w cyrku Michała Szczerby. Nie dacie sobie zrobić na mnie kampanii, która i tak w wykonaniu KO jest beznadziejna! Z wizami mam tyle wspólnego, co z pyłem księżycowym!”.

Nie będę małpą – rzekł stanowczo Obajtek, nie bacząc na to, iż owa deklaracja obraża Kaczyńskiego i Morawieckiego, którzy stawili się przed cyrkiem Szczerby! Odważny facet, nie szczypie się – wali na odlew! Ale wuj z Obajtkiem i jego oświadczeniami! Dla mnie o wiele gorsi od bezczelnego byłego prezesa Orlenu są przedstawiciele obecnej władzy, którzy najwyraźniej też uwierzyli, iż Obajtek wszystko może! Facet ma nagrabione po uszy, mnóstwo poważnych zarzutów. Do tej pory nie został przesłuchany przez prokuraturę! Obajtek gra władzy na nosie i ośmiesza ją na każdym kroku. W GŁĘBOKIM poważaniu mam takie rozliczanie i odchudzanie kaczystowskich tłustych kotów!

ANTONI SZPAK

Lubelscy dziennikarze wśród ludzi z pasją

| 11 cze 2024  14:05 | Brak komentarzy

Dziennikarze Lubelskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy RP już po raz trzeci uczestniczyli w ogólno miejskim festynie „Pasje Ludzi Pozytywnie Zakręconych”, który 9 czerwca 2024 r. odbył się w Lublinie. Ich samodzielne stoisko z wyeksponowanym banerem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP znajdowało się, podobnie jak w latach poprzednich, w centrum miasta.

Pod namiotem z dziennikarskimi książkami zasiedli ich autorzy, jak red. red.: Izabella Wlazłowska i Jacek Gallant; sekundowali im: Kazimiera Błażewicz – Izdebska i Stanisław Wojnarowicz.

> Czytaj dalej >>>

Grażyna Orłowska-Sondej laureatką „Semper Fidelis”

| 4 cze 2024  10:36 | Brak komentarzy

Miło nam zakomunikować, iż decyzją kapituły statuetki „Semper Fidelis” jej tegoroczną laureatką zostaje p. Grażyna Orłowska-Sondej, członkini Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk. Gratulujemy tak zaszczytnego wyróżnienia, które także w naszej opinii należy się laureatce jak najbardziej. Pragniemy na naszych łamach przybliżyć Państwu jej sylwetkę. (Wręczenie statuetki odbędzie się w późniejszym terminie).

> Czytaj dalej >>>

O Teatrze TVP w Domu Dziennikarza

| 3 cze 2024  09:21 | Brak komentarzy

We wtorek, 28 maja warszawskim Domu Dziennikarza odbyło się spotkanie poświęcone kondycji Teatru TVP. Na zaproszenie polskiej sekcji AICT/ Klubu Krytyki Teatralnej SDRP w dwugodzinnej rozmowie uczestniczył red. Wojciech Majcherek, z-ca dyrektora Teatru TVP.

> Czytaj dalej >>>

Oświadczenie w sprawie EMFA i monitoringu wolności mediów publicznych w Polsce

| 3 cze 2024  09:10 | Brak komentarzy

W imieniu Prezydium Zarządu Głównego SDRP wyrażam podziękowanie za stanowisko wyrażone przez EFJ [Europejską Federację Dziennikarzy] podczas dorocznego Zgromadzenia w Prisztinie w sprawie niezależności mediów w Polsce, monitoringu mediów publicznych i wdrażania Europejskiego Aktu Wolności Mediów.

Nasz Stowarzyszenie zwróciło się do władz w Polsce – marszałka Sejmu, ministra kultury i przewodniczącego Sejmowej Komisji Kultury w sprawie reformy mediów publicznych, zapewniającej im trwałą niezależność. SDRP wyraziło też gotowość udziału w pracach nad przygotowaniem odpowiednich przepisów.

Wyznaczyliśmy również swoich przedstawicieli do rad programowych mediów i złożyliśmy wstępne propozycji niezbędnych zmian. Jesteśmy także gotowi do monitorowania procesu implementacji prawa unijnego związanego z European Media Freedom Act (EMFA), licząc na wsparcie Komitetu Sterującego EFJ.

Wolność i niezależność mediów, działanie w interesie publicznym pozostaje najważniejszym celem naszego Stowarzyszenia, które będzie występować przeciwko wszelkim przejawom manipulacji informacjami i podporządkowywania dziennikarzy doraźnym celom politycznym.

Tomasz Miłkowski
Sekretarz ds. międzynarodowych ZG SDRP

> Czytaj dalej >>>

PO MEDIACH Z ANGORĄ (42)

| 2 cze 2024  11:16 | Brak komentarzy

Brzytwą po mediach

„Znaczyło słowo to niemało, kanaliom krzyżowało szyki, aż wzięło i wyparowało z kultury, nauki, polityki” – taka była diagnoza Wojciecha Młynarskiego, a chodziło o słowo „przyzwoitość”. Niedawno w Warszawie odbyła się debata medioznawcza na temat przyzwoitości w mediach, ale jak to zwykle bywa, debata się odbyła, a problem pozostał.

Mamy różne kodeksy etyki dziennikarskiej, ale żaden z nich nie definiuje, czym jest przyzwoitość w mediach ani nie podaje wprost przykładów zachowań przyzwoitych czy nieprzyzwoitych. Można tylko się dowiedzieć, że niektóre z nich są aprobowane, a inne piętnowane. Jest jeszcze Rada Etyki Mediów, która teoretycznie mogłaby rozstrzygać sprawy dotyczące przyzwoitości, ale jej rola jest coraz bardziej umniejszana przez same środowiska dziennikarskie (piszę w liczbie mnogiej, bo taki twór jak „środowisko dziennikarskie” zwyczajnie nie istnieje).

> Czytaj dalej >>>

Wyświetl więcej »
  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński
    1-2/2024
       
    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM

  • Fundusze UE

    Komitety Monitorujące Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.

    Więcej...