Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej popiera Apel Izby Wydawców Prasy

| 12 mar 2026  13:05 | Brak komentarzy

Sektor kultury i środowiska kreatywne, od których istnienia i działania zależą losy i stan polskiej kultury, od lat apelują do władz o rozwiązanie tzw. problemu czystych nośników. Nasze środowisko to ponad 300 000 ludzi zatrudnionych w sektorach, które nazywa się kreatywnym. Jesteśmy ludźmi teatru, literatury, muzyki, telewizji, środowisk nadawców, wydawców i autorów. Wspólnie generujemy 4 proc. PKB i chcielibyśmy, by dla dobra kraju ten wskaźnik systematycznie wzrastał.

Sektor kreatywny każdego dnia dostarcza społeczeństwu wartościowe treści, które pomagają nam rozumieć rzeczywistość, śledzić wydarzenia i korzystać z rozrywki. Jest to realna praca, która powinna być godnie wynagradzana. Jednym z elementów tego wynagrodzenia są opłaty od tzw.czystych nośników i urządzeń służących do kopiowania utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego – stanowiące rekompensatę za możliwość kopiowania utworów na własny użytek.

Problem polega jednak na tym, że w obecnym kształcie mechanizm ten jest rozwiązaniem archaicznym, krzywdzącym twórców i producentów kultury.

> Czytaj dalej >>>

Oficerska szabla dla lubelskiego redaktora

| 10 mar 2026  15:22 | Brak komentarzy

Sekretarz Zarządu Lubelskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy RP redaktor Stanisław Dąbrowski został uhonorowany oficerską szablą z wojskową dewizą „Honor i Ojczyzna”. Przyznana mu ona została za długoletnią służbę w ruchu patriotyczno-obronnym i publikacje o tej tematyce.

To oficerskie wyróżnienie otrzymał podczas Okręgowego Mazowiecko-Lubelskiego Zjazdu Delegatów Ligi Obrony Kraju 7 marca br. w Ołtarzewie pod Warszawą.
> Czytaj dalej >>>

Z ANGORY nr 11

| 9 mar 2026  08:47 | Brak komentarzy

Okno na media

Oczy całego świata zwrócone są na Iran. Wojna. Prezydent Trump nazywa to specjalną operacją wojskową. Ktoś już agresję określał podobnie. Ta wojna jest daleko od Polski, ale w czasach globalnych, przy rozwiniętej technice wojennej, odległość to żadna przeszkoda. Nie mam zamiaru straszyć ani przewidywać konfliktu rozlanego na cały świat, chociaż nigdy nie można wykluczyć takiego obrotu wydarzeń.

Wojna w Iranie miała trwać kilkadziesiąt godzin, tymczasem naloty i ataki odwetowe nie ustają od tygodnia. Konflikt przybiera na sile, zgodnie z zapowiedziami i ku zadowoleniu prezydenta Trumpa. Dla nas od pierwszych godzin tej wojny najważniejszą sprawą stały się losy kilkunastu tysięcy Polaków uziemionych na lotniskach z powodu zamkniętej przestrzeni powietrznej na Bliskim Wschodzie. Powrót do kraju stał się niemożliwy, a pobyt w miejscach w tamtych rejonach niebezpieczny. > Czytaj dalej >>>

DZIENNIKARZE KSIĄŻKI PISZĄ. Tajemnice Mokotowa

| 26 lut 2026  09:06 | Brak komentarzy

Każda publikacja o Mokotowie jest cenną pozycją czytelniczą, bo niezbyt często ukazują się książki o tej największej pod względem ludności dzielnicy Warszawy.

Nie każdy też mieszkaniec stolicy ma świadomość, że tereny obok elektrociepłowni Siekierki zwane Augustówką i część Pola Mokotowskiego to ta sama dzielnica. Nie tylko rozległy obszar po lewobrzeżnej stronie Wisły, ale i bogate dzieje Mokotowa są wyzwaniem dla każdego autora podejmującego się przybliżyć problemy, wątki historyczne, nieznane fakty, ciekawe losy ludzi związanych z tą chyba najpiękniejszą częścią Warszawy.

> Czytaj dalej >>>

Nagradzamy dziennikarzy

| 23 lut 2026  16:27 | Brak komentarzy

Tylko do końca lutego można wysyłać zgłoszenia do I Konkursu dziennikarskiego o niezależnym życiu im. dr Anny Drabarz „Na własnych zasadach.

Jeszcze tylko do końca lutego Polskie Forum Osób z Niepełnosprawnościami czeka na zgłoszenia w I Konkursie dziennikarskim o niezależnym życiu im. dr Anny Drabarz „Na własnych zasadach”.

Tematem Konkursu jest niezależne życie osób z niepełnosprawnościami, definiowane zgodnie z Konwencją ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, a także Komentarzem ogólnym nr 5 do art. 19 Konwencji.

Czekamy więc na artykuły, audycje, programy i inne formy dziennikarskie, które w centrum stawiają osobę z niepełnosprawnością, jako podmiot pełni praw człowieka, ukazujące walkę o te prawa lub możliwości korzystania z nich, a także te materiały, które opowiadają o rozwiązaniach, inicjatywach i narzędziach umożliwiających prowadzenie przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia, czyli… życia na własnych zasadach — zachęca Polskie Forum Osób z Niepełnosprawnościami.

Warunkiem udziału w konkursie jest opublikowanie lub wyemitowanie od 1 marca 2025 r. do 28 lutego 2026 r. materiału dziennikarskiego poświęconego ww. tematowi.

Pula nagród: 6 tys. zł!

Regulamin konkursu dostępny jest na stronie Polskiego Forum Osób z Niepełnosprawnościami

Dr Anna Drabarz (1979-2025), patronka konkursu, była prawniczką, wykładowczynią na Uniwersytecie w Białymstoku, ekspertką w zakresie wdrażania polityk dostępności i funduszy unijnych. Przede wszystkim jednak była filarem organizacji pozarządowych zrzeszających osoby z niepełnosprawnościami od poziomu lokalnego, przez regionalny, krajowy, po europejski, jedną z liderek ruchu na rzecz ich praw, a swoją postawą i działaniami pokazywała, jak przekuwać Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami w codzienność. Udowadniała, że niezależne życie to nie slogan, lecz pełnia możliwości, a wspierane podejmowanie decyzji, deinstytucjonalizacja czy asystencja osobista to niezbędne elementy budowania świata, w którym osoby z niepełnosprawnościami z podopiecznych stają się podmiotem praw przysługujących każdemu człowiekowi, żyjąc na własnych zasadach.

Z ANGORY nr 9

| 23 lut 2026  16:22 | Brak komentarzy

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

7 lutego odbyła się w Gietrzwałdzie konferencja NAUKOWA pod nazwą „Świętość a codzienność”, która odbiła się głośnym echem w kraju i za granicą! Oddźwięk był wielki, gdyż mieliśmy tam do czynienia z prawdziwą burzą mózgów! Ozdobą swego rodzaju, gwiazdą owego zjazdu myślicieli, wybitnych znawców tematu, była doświadczona, owiana legendą nauczycielka szkoły podstawowej, niezapomniana do dziś na Podkarpaciu i z radością żegnana dyrektorka placówki oświatowej w Lipnicy Dolnej Maria Stanisława Kurowska – obecnie posłanka PiS! O swoim sławnym wystąpieniu na konferencji naukowej Maria Stanisława poinformowała parlamentarzystów w trakcie ostatniej sejmowej debaty!

> Czytaj dalej >>>

OŚWIADCZENIE

| 17 lut 2026  17:41 | Brak komentarzy

Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej

w sprawie wykreślenia z projektu nowelizacji ustawy medialnej zapisu ograniczającego wydawanie prasy przez jednostki samorządu terytorialnego

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej nie zgadza się na usunięcie z projektu nowelizacji ustawy medialnej zapisu, który miał zagwarantować ograniczenie możliwości wydawania prasy przez jednostki samorządu terytorialnego. Decyzja ta oznacza pozostawienie stanu prawnego, w którym lokalna władza może być jednocześnie podmiotem kontrolowanym przez media oraz ich bezpośrednim konkurentem i wydawcą. Takie rozwiązanie rodzi fundamentalny konflikt interesów i uderza w konstytucyjne zasady wolności prasy oraz pluralizmu mediów, szczególnie na poziomie lokalnym, gdzie rynek informacji jest wąski, a niezależne redakcje funkcjonują w warunkach ograniczonych zasobów finansowych i kadrowych. > Czytaj dalej >>>

Wizerunek jako komunikat

| 12 lut 2026  17:56 | Brak komentarzy

Zakończona w Zamku Królewskim w Warszawie wystawa „Niech nas widzą”* to w dużym skrócie opowieść o stosunku człowieka do siebie, do innych ludzi, do otaczającego go świata przyrody. Przede wszystkim jednak jest to historia ewolucji ludzkiego myślenia zapisana w dziełach sztuki.

Podziwiamy wizerunki postaci z różnych epok, które przemawiają do nas za pośrednictwem swoich ubiorów i dodatków do nich, a przede wszystkim symboliki zawartej w kwiatach, barwach, przedmiotach. Elementy obrazu, odczytywane łącznie, składają się na komunikat: Kim jestem? Do czego dążę? Kim dla mnie jest inny człowiek? A zwierzę i cała przyroda? Dzieła i ich przekazy łączą się ze sobą, wchodzą w polemikę i zostawiają widza z kolejnymi pytaniami.

> Czytaj dalej >>>

Opowiedzieć świat od nowa…

| 9 lut 2026  22:19 | Brak komentarzy

Rozmowa z redaktorem Janem Kotem – członkiem Zarządu Oddziału Warszawskiego oraz Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, wieloletnim współpracownikiem TVP i Polskiego Radia, członkiem Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej, a także wykładowcą na Wydziale Dziennikarstwa Społecznej Akademii Nauk w Warszawie.

Panie redaktorze, po raz kolejny uczestniczył Pan w posiedzeniu Rady Programowej TVP. Możemy prosić o kilka słów refleksji?

Tak, rzeczywiście – ponownie miałem przywilej uczestniczyć w obradach tego zacnego i wyjątkowo pluralistycznego gremium. Tym razem w roli analityka, prezentując autorskie opinie dotyczące wybranych obszarów strategii programowej. Nie zabrakło, co zawsze dla mnie jest najbardziej twórcze, stu pytań do… czyli przestrzeni do dzielenia się głębszymi przemyśleniami i pomysłami na temat funkcjonowania mediów publicznych.

No właśnie – co z tą telewizją?

Tak naprawdę to temat bez dna. Przez wszystkie lata wolnej Polski miałem okazję z bardzo bliska obserwować kolejne etapy rozwoju rynku medialnego w nowej rzeczywistości ustrojowej. Dziś – z wielu powodów – stoimy na krawędzi istnienia telewizji w formule, jaką znaliśmy przez dekady. Zmieniła się percepcja odbiorców, nastąpiła rewolucja technologiczna i utrata znaczenia tradycyjnej „anteny”, a do tego dochodzą czynniki polityczne – najtrudniejsze i najbardziej obciążające. Do tego COVID dokończył dzieła, gdy okazało się, że nie tylko można było zamknąć kościoły czy cmentarze, ale i nadawać główne wydania wiadomości z domowych łazienek, a prognozę pogody z kuchni. To był koniec prymatu i potęgi koncesjonowanych mediów, a świat bezpowrotnie przeniósł się do cyberprzestrzeni. To wszystko razem składa się na epokowy, i do tego ostry, zakręt w dziedzinie komunikacji społecznej.

A polityka? Da się od niej uciec?

Nie uciekniemy – choć bardzo bym chciał, żebyśmy kiedyś w końcu mogli. Na dłuższą metę nie da się budować mediów publicznych, mając stale w tyle głowy interesy tej czy innej partii. Problem jest ustrojowy, bo politycy grają tak, jak im system pozwala. Od lat obowiązuje ta sama reguła: kto ma władzę, ten ma telewizję, a kto ma telewizję, ten ma władzę. To mechanizm patologiczny. Oczywiście wszystko zależy – teoretycznie – od nas, obywateli, od tego, jaki model sobie wybierzemy przy urnach, także ten medialny. Ostatnie wybory parlamentarne osiągnęły co prawda rekordową frekwencję, blisko 75 procent, ale wciąż ponad jedna czwarta została w domach. Natomiast przy prezydenckich ponad 9,5 mln uprawnionych nie wzięło udziału głosowaniu, a wiemy, że wynik był – jak to określano – „na żyletki”. Zresztą sam udział w wyborach też nie wystarczy. Potrzebna jest stała presja obywatelska, społeczna, środowiskowa. Każda władza – na każdym poziomie – powinna wiedzieć, że jest obserwowana. Na tym polega demokracja. Od tego są też wolne media.

A o co chodzi z tą likwidacją telewizji publicznej?

Szczerze mówiąc – nie wiem. Brakuje mi jasnego planu, zakomunikowanej mapy drogowej, konkretnej wizji. Chyba że coś przeoczyłem. Jako obywatel i podatnik chciałbym wiedzieć, jaki jest dalszy etap normalizacji tego sektora, który wszyscy finansujemy. Dwa lata eksperymentu wyczerpują już chyba formułę „etapu przejściowego”.
Znam argumenty, że potrzebna jest nowa ustawa, że konieczny jest podpis prezydenta, że – czy w ogóle warto próbować? A może przy okazji wziąć pod uwagę np. koncepcję scalenia Polskiego Radia i Telewizji Polskiej w jeden organizm? Dziś mamy centralę i 16 oddziałów terenowych TVP oraz 18 spółek publicznej radiofonii – w sumie 35 zarządów i armię urzędników. Czy naprawdę musimy ją utrzymywać, zamiast np. wzmocnić zespoły dziennikarskie? Być może brzmi to populistycznie, a być może po prostu zdroworozsądkowo. Trzeba rozmawiać, negocjować, szukać rozwiązań – i mieć odwagę marzyć.

Co z Pana perspektywy jest dziś najważniejsze?

Oczywiście misja, odpolitycznienie i społeczne zaufanie. To, na co kiedyś się umówiono, tworząc media publiczne – by były bardziej publiczne niż państwowe. Rzetelna informacja, uczciwa i pogłębiona publicystyka, wysoka kultura, dobre kino, ambitny teatr i w końcu reportaż – jako zanikająca forma wypowiedzi dziennikarskiej wydobywająca prawdziwe historie realnych ludzi. Jako widz jestem dumny, gdy tego typu produkcje goszczą od czasu do czasu na antenach TVP, bo goszczą i to trzeba odnotować.

Należy też docenić doświadczonych twórców, dziennikarzy i wydawców, którzy od lat – mimo niekiedy trudnych warunków – tworzyli, tworzą lub mogliby tworzyć realną wartość dodaną, zarówno w radiu, jak i w telewizji. Wystarczy zerknąć na zachodnie media, gdzie świat tłumaczą redaktorzy z zawodową i życiową praktyką przy jednoczesnym otwarciu na entuzjazm młodych i ekranowe piękno. Widzę jeszcze ogromny, wciąż niewykorzystany potencjał ludzki – zarówno wewnątrz, jak i poza strukturami spółek. Chciałbym mieć przekonanie, że istnieje jakiś plan na pozyskiwanie lub odzyskiwanie wartościowych kadr z zasobu prawie 40 milionowego narodu.

A diagnoza?

Za kilka lat ta debata może być już spóźniona. Kolejne miliardy – których rzekomo nie ma – nadal będą wpadać w czarną dziurę, a widz telewizyjny będzie znikał, o ile w ogóle dotrwa. Najbardziej zależy mi na jednym: na otwarciu realnych kanałów komunikacji z młodym pokoleniem. Nie po to, by wychowywać przyszłych wyborców – bo tego i tak nie kupią – ale by docierać do nich w akceptowalnej dla nich formie z mądrym, doświadczonym, przekazem fundamentalnych wartości, racjonalności i społecznej wrażliwości.

Jeśli my tego nie zrobimy, zrobi to ktoś inny – często za pomocą dezinformacji i fake newsów. Zresztą to już się dzieje w Internecie. Widzę to na co dzień w pracy ze studentami. Niekiedy mam wrażenie, że świat – a przynajmniej jego fragmenty – trzeba opowiadać im od nowa. Ale gdy robi się to z pasją, w oryginalny i sugestywny sposób, z empatią i troską, efekty potrafią być zdumiewające i zostają na długo.

Tu widzę ogromną rolę mediów publicznych, również jako element bezpieczeństwa państwa: by zacząć opowiadać świat od nowa – w nowej formule, z nową dynamiką i przy użyciu nowych narzędzi. I wcale nie musi to być ekran tradycyjnego telewizora. Dwa lata temu, wraz z początkiem nowej ery w TVP, marketingowym hymnem stała się fantastyczna piosenka „Kwiatu Jabłoni” – „Poznajmy się od nowa”. Może więc nie tylko poznajmy się od nowa – bo już z kim mieliśmy się poznać to się poznaliśmy albo nie, ale spróbujmy teraz świat opowiedzieć od nowa, z wykorzystaniem najlepszych wzorców i najlepszych intencji. Jak śpiewał zespół: „Bez słów co bolą, bez otwartych ran…”. Być może właśnie teraz jest na to dobry moment.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Redakcja SDRP / Fot. © Jan Kot

Z ANGORY nr 7

| 8 lut 2026  13:27 | Jeden komentarz

Okno na media

Tygodniki lokalne padają pokotem. Co się stało, dlaczego? Przecież zapotrzebowanie na lokalną prasę, lokalne wiadomości z miasta, powiatu, czasem dużej wsi przez wiele lat, począwszy od transformacji ustrojowej, było na topie. Jaki więc powód, że po trzech dekadach, jak stwierdza w tygodniku „Press” Ryszard Parka, obserwujemy „efekt domina”, który jest początkiem lawiny likwidacji niezależnych papierowych tygodników lokalnych. Ze 140 gazet na koniec ubiegłego roku z rynku zeszło 30 – 40 takich tytułów.

> Czytaj dalej >>>

« Wyświetl poprzednieWyświetl więcej »
  • XI Zjazd Delegatów SD RP

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński
    1/2026
     
    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM

  • Fundusze UE

    Komitety Monitorujące Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.

    Więcej...