Z kroniki pan…i G. W poprzek

| 30 sty 2024  09:00 | Brak komentarzy

Jeśli jest dominująca rzeczywistość, to każda inna jest właśnie inna. Prostopadła i chce pokrzyżować działania. A punkty przecięcia, czyli wspólne? Zapomnijcie! Eksperci uważają, że nawet obronność i bezpieczeństwo są w Polsce inaczej pojmowane. Kiedy obywatel pyta, czy jest nadzieja na poprawę, drugi odpowiada zgryźliwie: – Nadzieja tak, ale szans nie ma.– Świat galopuje w stronę konfliktów. Na ich tle krajowe bledną. Coraz mniej pudru na politycznej scenie, a właściwie – na jej aktorach.

Dowcip pod ręką: W raju, Ewa do Adama: – Czy ty mnie kochasz! – Pewnie, a kogo mam kochać?! No, to dostała od partnera bana. Jak dziś rząd od obecnej opozycji. Od jej przywódcy dostało się także dziennikarzom. Na konferencji prasowej usłyszeli od niego: – Państwo macie płacone za to, żeby bronić tego, co teraz dzieje się w mediach. A kiedy, po 20-ym stycznia, rzekł, że Sejmu nie ma, telewidz napisał do Szkła kontaktowego „Sejm to nie Sejm. To ideologia”. Żadnego dialogu nie będzie. Podczas rozmowy bodaj najważniejsze jest to, co się przemilcza. Sumienie? Ależ, zostawmy. Ono może i boli lecz cała reszta ciała czuje się świetnie.

Posklejana z sukcesem koalicja skleja państwo, choć szwy pękają tu i ówdzie. Mozół ma zaowocować normalnością i praworządnością. Czyli uwolnieniem od skrajnego partyjniactwa. Dobra, już bez dołowania się. Na pewnym wrocławskim osiedlu jedni sąsiedzi mają koty o imionach: Drań, Narzekalski, Maruda. Inni wołają na swoje zwierzaki: Mądrala, Lubek i trochę perwersyjnie – Bzykuś. Bo dokazuje, bryka. W reklamie gościu podjeżdża pod salon z telefonami i chwali się: – To moja nowa bryka. Sprzedawca odpowiada: – Mamy coś, co szybciej bryka.

Skoro w kotle politycznym wrze, pociecha gdzie indziej. Hakuna matata (z języka suahili; wykorzystane w filmie Disneya „Król Lew”), czyli – bez obaw, nie martw się. Nawet, gdy skazani, za sfingowanie afery, przestępcy zostają ułaskawieni. Wcześniej, na dwa tygodnie zostali dowiezieni do więzienia. Co to się działo, co to się działo pod kratami! Skandowanie, plakaty, groźby. Zawsze znajdą się niezadowoleni…

W Sejmie, na fotelach „panów” posadzono tablice z ich podobiznami. Widz pochwalił w Szkle kontaktowym, że taki kartonowy poseł jest lepszy, bo mniej się awanturuje. Wybitni prawnicy tłumaczą, że umierająca polityka nienawiści zniknie, jak obecny prezydent odejdzie. Sarkastyczny rodak nazwał wiadomych dwóch „męczennikami” i dodał, że to żenada żenady. Jego kolega, że 6 stycznia zostali „dezaktywowani”, bo zablokowano im legitymacje poselskie. Ale gwoli prawdy. Pięknie przywitał ich i przytulił prezydent w swoim pałacu. Ach, co za widok. Kamerzystom ze wzruszenia drżał obiektyw (kłania się słowo – obiektywnie). Operatorzy, że to dożylnie głupie. Koniecznie trzeba przywołać filmik z naszych komórek. Otóż, w pałacu zamieszkiwały następujące pary prezydenckie: Wałęsowie, Kwaśniewscy, Kaczyńscy, Komorowscy, Dudowie oraz… Kamiński i Wąsik. Śliczne!

Dla obserwatorów powitalny obrazek to wstrząs. Nasuwa się kawał z farsy; rozmawiają koledzy: – Co tam chowasz? – E, nic – reaguje zagadnięty – takie małe coś. – A, to twoja osobowość – kolega przyciska do muru. W internetowym żarcie: prezydent wyszedł z PIS-u, ale PIS z niego nie. Urząd popada w ruinę. Złośliwcy mają swoją teorię „o wsparciu wiceprezydenta (sic!) Mastalerka”. Zaparkujmy temat; na pewno do niego wrócimy.

Po naszych komórkach wędruje celny rysunek przemysłowy. Obiekt takiż sam, z kominami, które już nie dymią (ulica Woronicza) i napis „Fabryka hejtu już nie truje”. Wrócił też Teleexpress. A do niego Maciej Orłoś. Kiedy posłanka opozycyjna relacjonowała skargi, bo „ten Orłoś tak się postarzał”, dziennikarz na antenie zareagował: – Bardzo państwa przepraszam, to się więcej nie powtórzy.

W „Panoramie” również nowy wiatr. W rocznicę zabójstwa Pawła Adamowicza, prowadzący program – Jarosław Kulczyki: – Bardzo państwa przepraszamy za niedawną nagonkę propagandową. O, cie Florek, że też tego dożyliśmy – cieszą się znajomi seniorzy. A prezydent mówi, nie tylko ww. kontekście, o „terrorze praworządności”. No to, ludzie w memach podpowiadają mu, aby może już lepiej wybrał się na narty. Abo – „niech tych, co wprowadzili bezprawie, dosięgnie teraz terror praworządności”. Była władza zachowuje się tak, jakby spadła z choinki. Które niedawno opuściły nasze mieszkania.

Konkret? W ciągu siedmiu lat, z Funduszu Sprawiedliwości, który miał (miał!) pomagać ofiarom przestępstw, wypłacono dla 130 organizacji 21,6 mln złotych. NIK skierował 10 zawiadomień do prokuratury. Senator niezależny Krzysztof Kwiatkowski, chyba on, podał, że 680 mln złotych poza kontrolą społeczną utopiono w fundacjach Skarbu Państwa. – PIS budował samoochraniający się układ. Niektórzy byli działacze wpadają teraz w popłoch. W ławach sejmowych klaszczą, ale bez przekonania. O, jeszcze jedna uwaga uważnego obserwatora. Trafna: – Niech zabierający głos zwracają się do byłej partii rządzącej – nie „wy zepsuliście, wy nie zrobiliście, wy przegraliście”. Bo to „wy”, dla wielu oglądających jest mylące w ferworze sejmowej debaty. Trzeba mówić wprost: władze PIS-u, przedstawiciele PIS-u, ministrowie PIS-u i tak dalej. Podobnie – ci z Koalicji 15 października. Dla społeczeństwa te kłótnie muszą być czytelne. WY-plenić zaimki osobowe. Mówić rzeczownikami czy podmiotami. I – jak podpowiada publicysta – patrzeć wszystkim na ręce. Bo rządząca koalicja to już nie „ciamciaramcia” czy „fujary” (przypomnienie epitetów). A satyryk, Szymon Jachimek zaproponował nowe przysłowie: „Styczeń, styczeń – czas rozliczeń”. No, bo na luty buty już przygotowane. Oraz mnóstwo serduszek i kwiatów na Walentynki. Może się odrodzi miłość do wspólnoty?

Małgorzata Garbacz,
Członkini SDRP DŚl

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński 4/2023  
    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM