PO MEDIACH Z ANGORĄ (16)

| 3 gru 2023  23:26 | Brak komentarzy

Hejtem po oczach

Idzie nowe? Zespół ekspertów opracował założenia do nowej ustawy o mediach publicznych. Ma zostać zlikwidowana Rada Mediów Narodowych, a Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wyposażona w nowe funkcje. Wszystko ma prowadzić do odpolitycznienia i odpartyjnienia mediów publicznych. Cel zbożny, ale czy realny?


Jan Dworak, jeden z ekspertów i były szef TVP i KRRiT, cytowany przez portal wirtualnemedia.pl, mówi, że „trzeba znaleźć sposób finansowania, który nie będzie mediów publicznych uzależniał od woli rządzących, ale także nie będzie powodował ich komercjalizacji”. To jakby pogodzić wodę z ogniem; w 2022 roku TVP otrzymała prawie 300 mln złotych z abonamentu i 2 mld zł tzw. rekompensaty abonamentowej z budżetu państwa (w 2023 – 2,3 mld dla TVP, w sumie 2,7 mld na wszystkie media publiczne).

To są ogromne pieniądze, które były przeznaczone w dużej części na partyjno-rządową propagandę Prawa i Sprawiedliwości. Teraz – mam nadzieję – sytuacja się zmieni, tylko skąd wziąć pieniądze na działalność mediów publicznych? Jeśli zlikwidowany zostanie abonament i odbierze się im „rekompensatę abonamentową” jako narzędzie politycznego wpływu, to przecież trzeba pozostawić wpływy z reklam, bo inaczej media publiczne staną się niewiele znaczącym graczem na rynku medialnym, a chyba nie o to chodzi, żeby wylewać dziecko z kąpielą. Ale i to może nie wystarczyć na pokrycie bieżącej działalności.

Być może dodatkowo należałoby przyjąć system finansowania podobny do tego, jaki istnieje w USA w odniesieniu do publicznej stacji PBS, współ­finansowanej przez indywidualnych darczyńców, władze stanowe i lokalne, uczelnie, przedsiębiorstwa, fundacje itp. Byłem świadkiem zbiórki pieniędzy zorganizowanej na antenie PBS wśród widzów – przyniosła w ciągu kilku dni wielomilionowe wsparcie dla jej programów. Jeśli to sprawdza się w Stanach, to może sprawdzi się i u nas? Oczywiście dotacje nie będą tak wysokie jak tam, ale przecież publiczna telewizja nie musi płacić z naszych pieniędzy swoim gwiazdom półmilionowych pensji czy podpisywać wielomilionowych kontraktów.

Założenia projektu ekspertów regulują pracę KRRiT, która miałaby polegać m.in. na powoływaniu i odwoływaniu władz mediów publicznych, monitorowaniu jakości programów, rozpatrywaniu skarg odbiorców i przeciwdziałaniu dezinformacji. Według projektodawców liczba członków Rady miałaby być zwiększona do sześciu (dziś jest ich pięcioro), po dwóch wybieranych przez Prezydenta, Sejm i Senat. I tu, niestety, jest nadal miejsce na upolitycznianie KRRiT, o ile nie ograniczy się kryteriów wyborów jej członków. Cała reforma będzie nieskuteczna, jeżeli członkami KRRiT będą obecni lub byli politycy powiązani z partiami politycznymi, które w przeszłości po prostu delegowały swoich ludzi do zarządzania mediami.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powinna składać się wyłącznie z ekspertów, naukowców, przedstawicieli organizacji pozarządowych czy menedżerów mediów niewywodzących się z ugrupowań politycznych, bo tylko wtedy będzie można liczyć na odpartyjnienie mediów i zwrócenie ich społeczeństwu. Czy tak się stanie – czas pokaże. Tak czy inaczej, będzie to sprawdzian dla nowej władzy: czy chodzi o rzeczywiste zmiany, czy o takie, w których wszystko się zmienia, żeby wszystko zostało po staremu.

W sumie chodzi o to, by TVP i inne media publiczne przestały cenzurować wiadomości, zmyślać wydarzenia, tworzyć alternatywną rzeczywistość i być stroną w politycznych sporach, kreując konflikty swoimi nienawistnymi komentarzami. Chodzi o przyszłość mediów par excellence publicznych, bo tylko takie są warte naszych starań.

MAREK PALCZEWSKI


TELEWIZOR POD GRUSZĄ

KONFEDERAŚCI – partyjne sieroty po Korwin-Mikkem – znani są generalnie z licznych buńczucznych zapowiedzi wywrócenia stolików. Oczywiście nie tych, przy których siedzą w knajpach, śpiewają nacjonalistyczno-patriotyczne pieśni i zamawiają pięć piw w charakterystyczny, wymowny dla swojej rasy sposób, tylko tych znajdujących się na politycznej scenie, przy których toczy się zażarta, pozbawiona skrupułów gra o władzę! Te właśnie stoliki konfederaści pragną wywrócić! Nie chcą przy nich siedzieć – kumać się z unistami, pisiorami, sprzedawczykami i zdrajcami ojczyzny! Polska dla Polaków – ziemia dla ziemniaków, a nie kartofli! Kiepsko to wywracanie Bosakom na razie wychodzi, ale nie zrażają się i podejmują kolejne próby!

Najbardziej zajadły w wywracaniu stolików, przewracaniu krzeseł i kolumn głośnikowych jest Grzegorz Tak Mi Dopomóż Bóg w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci Braun! To twardziel jak się patrzy – on nie z soli ani z roli, ale z tego, co go BOLI! Grzesiu ma kręgosłup ze stali – szwabom, kacapom, jewrejom, arabusom, poganom, kosmopolitom, pedałom i wuj wie, komu się jeszcze NIE KŁANIA!

Ostatnio wdał się w polemikę z posłami opowiadającymi się za bezpłatnym dostępem do metody in vitro. „Chciałbym wiedzieć, jakie są statystyki. Ile wstępnie zarodków idzie do zlewu, a ile pozostaje po selekcji – powtarzam: nie na rampie oświęcimskiej, ale na szkiełku laboratoryjnym. Ile zostaje w termosach, bańkach u różnych profesorów, doktorów, zootechników z piekła rodem, którzy żerują na ludzkiej bezradności, ludzkiej tęsknocie za potomstwem!”. Na czym żeruje Grzesiu? Na ludzkiej głupocie! Na ludziach wierzących w gadającego węża, tudzież Adama i Ewę, naszych wypędzonych z raju prarodziców, którzy będąc w KAZIRODCZYM związku, dali początek ludzkości i – co gorsza – początek rozwojowi fanatycznej, religijnej CIEMNOTY! Jak znam konfederastów, gotowi są złożyć przysięgę na wszystkie świętości, że potrafią wskazać, który zarodek jest męski, a który żeński! Braun z pewnością słyszy ich KRZYK!

ANTONI SZPAK

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński 4/2023  
    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM