Czy politycy głoszący, że PRL to „czarna dziura”, są cynicznymi kłamcami?

| 29 mar 2018  09:43 | Brak komentarzy

Czy politycy głoszący, że PRL to „czarna dziura”, są cynicznymi kłamcami? – takie pytanie zadał tygodnik „Przegląd” jako „pytanie tygodnia” w jednym z ostatnich numerów. Oto cztery ciekawe odpowiedzi.

Maria Berny,
animatorka kultury, była senator
Oczywiście cynicznie kłamią. Współczesny polityk niewiele sobą reprezentuje, wobec tego za wszelką cenę usiłuje pokazać, że ci, którzy byli przed nim, byli gorsi. Jeśli PRL była „czarną dziurą”, to skąd wszyscy jesteśmy? PRL to korzenie naszej współczesnej ojczyzny. Odcinanie się od korzeni nie sprawia, że owoce będą większe i lepsze, lecz powoduje usychanie drzewa. Na szczęście jest nas jeszcze trochę, tych, którzy budowali tamto państwo – nie jako politycy, ale jako ludzie codziennego trudu. To państwo nie tylko istniało, ale stanowi także podstawę naszego obecnego względnego dobrobytu. Bo nie byłoby przyzwoitego dziś, gdyby nie istniało przyzwoite wczoraj.

Jerzy Stefański,
Polska Partia Socjalistyczna
Tak, prawicowi politycy skupieni przy PiS są cynicznymi kłamcami. Dobrze to widzą ludzie, którzy żyli w Polsce Ludowej. Myślę, że nawet ci, którzy chcieli zmian i popierali Solidarność, nie chcieli jednak kapitalizmu z prywatyzacją i reprywatyzacją majątku społecznego. Inaczej mogą przyjmować traktowanie PRL jako „czarnej dziury” dzisiejsi 30- i 40-latkowie. Oni mogą to kłamstwo – głoszone brutalnie i konsekwentnie – uznawać za prawdę. Tylko rodzice lub dziadkowie mogą ich wyprowadzić z błędu. Sprawa oceny PRL to sprawa walki o prawdę historyczną, wymazywaną z pamięci społecznej. Dzięki programowi 500+ PiS zyskało duże poparcie jako partia prospołeczna. Premier Morawiecki jak klasyczny socjaldemokrata głosi, że buduje w Polsce „społeczną gospodarkę rynkową”. Środowiska lewicowe muszą wskazywać, że to też jest cyniczne kłamstwo. PiS działa jako partia narodowo-katolicka, a dla zdobycia wyborców podejmuje działania socjalne.

Prof. Michał Śliwa,
politolog i historyk, UP w Krakowie
PRL to nie żadna „czarna dziura”, lecz normalne państwo, ze swoimi problemami, sukcesami i porażkami. Różnie możemy oceniać ten etap w procesie dziejowym, ale nie możemy udawać, że go nie było. Rzecz jasna PRL miała ograniczoną suwerenność, ale to zjawisko występowało zarówno w okresie powojennym, jak i wcześniej w historii. Dlatego przywołane podejście polityków, głównie dawnych opozycjonistów, jest wyrazem pewnego rozdwojenia jaźni. Bo z jednej strony uznają oni zobowiązania podjęte przez to państwo w polityce międzynarodowej, a z drugiej kwestionują sam fakt jego istnienia. Jakby zapomnieli, że ewolucyjne przejście do nowego systemu dokonało się dzięki ich porozumieniu ze starymi elitami władzy.

Robert Śmigielski,
czytelnik PRZEGLĄDU
Po części to cyniczni kłamcy, którzy wierzą, że w im czarniejszych barwach będą przedstawiać PRL, tym jaśniejsze będą ich działania wymierzone w PRL. Nawet te podejmowane prawie 30 lat po tym, jak przeszła ona do historii. A nawet szczególnie w tym czasie. Po części jest to jednak prawdziwa głupota ludzi, którzy za nic mają uwarunkowania powojennej Polski i wysiłek milionów Polaków odbudowujących zrujnowany kraj.

 

Źródło: Przegląd

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński 3/2022
    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • A TO CIEKAWE…

    Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych pozwał SDP OMZRiK zarzuca Jolancie Hajdasz powtarzanie kłamstw Agnieszki Siewiereniuk-Maciorowskiej. Ośrodek pozwał Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich za tekst, w którym Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP wstawia się za pozwaną przez Ośrodek Agnieszką Siewiereniuk-Maciorowską
    Świat Młodych Świat Młodych 73 lata temu W poniedziałek, 7 lutego 1949 roku ukazał sie pierwszy numer Świata Młodych. Gazeta była czasopismem dla młodzieży wydawanym w latach 1949 – 1993 w Warszawie, utworzonym z połączenia tygodnika Świat Przygód i dwutygodnika Na Tropie.

    Więcej...



  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM