Marek Palczewski: Gonić króliczka dekoncentracji

| 16 Lut 2018  11:52 | Brak komentarzy

W siedzibie SDP odbyła się debata na temat dekoncentracji mediów. Właściwie była to konferencja, która miała przekonać, że media w Polsce należy zdekoncentrować, cokolwiek miałoby to znaczyć. Już nie używa się słowa „repolonizacja”, którego znaczenie było dość mgliste. Zastąpiono je innym słowem – „dekoncentracja”. Równie nieokreślonym i niedoprecyzowanym. Termin „debata” też stracił swoje pierwotne znaczenie, bo za stołem panelistów siedziały wyłącznie osoby przekonane o tym, że media w Polsce należy zdekoncentrować. Jednak nie zorientowałem się, które dokładnie. Bo z przygotowanego przez naukowców z Torunia opracowania wcale nie wypływała konkluzja, że dekoncentracja jest potrzebna.

Z dotychczasowej dyskusji o konieczności wprowadzenia ustawy dekoncentracyjnej w Polsce płyną dla mnie – na razie – następujące wnioski:

1. Rozmawiamy o dekoncentracji, ale każdy rozumie ten termin na swój sposób. Nie uzgodniono, co on w ogóle dla dyskutujących oznacza. Mam wrażenie, że obracamy się w wieży Babel. Na razie „dekoncentracja” jest pustym semantycznie pojęciem.

2. Nie wskazano dokładnie, czy chodzi o koncentrację kapitału (własności), czy pod względem zasięgu, liczby tytułów w jednym ręku, koncentrację na rynku reklam, koncentrację pod względem udziałów w rynku, koncentrację poziomą, pionową, czy krzyżową, czy wszystkie razem.

3. Nie określono wskaźników koncentracji, metod jej badania, procentów, powyżej których należałoby mówić o koncentracji, itd.

4. Nie wytyczono pól koncentracji i zakresów terytorialnych, tematycznych, technologicznych. Czy odnosić się powinna do przekaźników treści czy również do nośników. Czy powinna np. objąć tylko tradycyjne media, czy również Internet, czy także operatorów telefonii komórkowej, itp.

5. Nie ustalono z jakiego powodu obecna koncentracja mediów (a zakładam, że faktycznie w pewnych segmentach istnieje zdecydowana przewaga nawet jednego tylko „gracza” medialnego) miałaby być zła. Jaki jest wpływ koncentracji mediów na odbiorców? Czy zagraża ona pluralizmowi, wolności słowa, niezależności politycznej czy ekonomicznej dziennikarzy? I nie zadowala mnie odpowiedź, że zagraża. Potrzebne są dowody.Naukowe, a nie publicystyczne – sformułowane przez subiektywne sumienia dziennikarzy, bo im się tak wydaje. I ważne, co zyskamy w wyniku owej dekoncentracji? A może więcej stracimy? Trzeba naprawdę dokonać solidnego rachunku zysków i strat, by nie powtarzać ideowych frazesów.

6. Cała dotychczasowa dyskusja wydaje się sprowadzać do rozpoznawania podskórnych intencji i do prezentacji własnych idei twórców koncepcji dekoncentracji, których dokładnej treści wciąż nie znamy. I dopóki nie poznamy (ujętych np. w formę spójnej propozycji czy ustawy), to dyskusja na ten temat ma niewielki sens.

7. Jeśli ktokolwiek chce dekoncentrować media w Polsce (mniejsza w tym miejscu o to, jak to zrobić, bo z tym związane jest morze problemów), to powinien najpierw pokazać, że dekoncentracja jest naprawdę potrzebna, a nie głosić wciąż nieudowodnione tezy o zagrożonej polskiej racji stanu, podsycać strachy o zagrożonym (ewentualnym – kiedy, w jakich okolicznościach?) bezpieczeństwie informacyjnym kraju (czy na wypadek wojny? Jeśli tak, to z kim?).

8. Plany dekoncentracji, o których się mówi, odnoszą się przede wszystkim do tradycyjnych mediów. Ale one, a w szczególności prasa, wciąż będą traciły na znaczeniu. Będą zdominowane przez media internetowe i takie, które wkrótce się pojawią, a nad którymi żadna władza polityczna nie będzie miała kontroli, bo są, ewentualnie będą, globalnie dystrybuowane, i nikt tego procesu nie będzie w stanie powstrzymać. Wyobrażenie, że dziś można jeszcze kontrolować rynek mediów może odnosić się wyłącznie do wąskiego segmentu starych mediów, ale już nie do nowych mediów. Rozprzestrzenianie się nowoczesnych technologii mogą zatrzymać jeszcze tylko władze w państwach autorytarnych czy totalitarnych, ale już nie w demokratycznych, kierujących się zapisaną w konstytucjach zasadą wolności słowa i swobodą rozpowszechniania idei. Przekonanie, że wszystkie media można poddać totalnej kontroli państwa należy do kategorii myślenia archaicznego, do epoki ideologicznych dinozaurów.

Szkoda, moim zdaniem, tej pary w gwizdek. Ale mam wrażenie, że w tej całej grze nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, tylko o to, żeby go gonić.

Marek Palczewski
16 lutego 2018

Źródło: portal SDP

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • POLECAMY

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • MEDIA

    Janusz Kawecki z KRRiT: nie chciałem nagrody i przekazałem ją na cele charytatywne, mogę dołożyć się do kosztów ochrony Kaczyńskiego Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji prof. Janusz Kawecki zapewnił, że był przeciwny przyznawaniu mu nagrody za ub.r. i w całości przeznaczył ją na różne cele charytatywne. Jednocześnie skrytykował media w negatywnym tonie opisujące duże wydatki na ochronę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Czytaj więcej...
    ***
    VN zwrócił żonie Urbana pieniądze z licytacji występu w „Szkle kontaktowym” W styczniu br. redakcja „Szkła kontaktowego” TVN24 prowadziła licytację występu w programie. Licytację zakończono wynikiem 30 800 zł, a cały dochód trafił na konto WOŚP. Występ wylicytowała Małgorzata Daniszewska, żona redaktora naczelnego tygodnika „Nie” Jerzego Urbana, która jednak nie pojawi się w „Szkle”. - Wszystkie pieniądze, które wpłacili zostały im zwrócone. Nie każdy potrafi się bawić, a my nie możemy oddawać naszych łamów po to, żeby ktoś reklamował swoje pismo - stwierdził Tomasz Sianecki. Czytaj więcej...
    ***
    Polsat News: „Wydarzenia i opinie” zamiast „Gościa Wydarzeń”, prowadzącymi Gawryluk, Mosór i Wrześniewska-Sieger Od dzisiaj w Polsat News po głównym wydaniu „Wydarzeń” zamiast „Gościa Wydarzeń” będzie emitowany od poniedziałku do piątku nowy, dłuższy program „Wydarzenia i opinie”. W różne dni będą go prowadziły Dorota Gawryluk, Agnieszka Mosór i Joanna Wrześniewska-Sieger. Czytaj więcej...
    ***
    „Nasz Dziennik” zamieścił wzór zgłoszenia do prokuratury plakatu PO, na którym „Rydzyk wziął 94 mln zł dotacji” Na kolejnym plakacie Platformy Obywatelskiej krytykującym premie i dotacje przyznawane przez obóz rządzących znalazł się o. Tadeusz Rydzyk. - Atakowali i atakują nas cały czas przeróżnymi kłamstwami, a najbardziej tym, jaki to rzekomo jestem bogaty. To wszystko miało służyć temu, żeby zniechęcić ludzi, żeby nie utrzymywali naszych katolickich mediów - skomentował o. Tadeusz Rydzyk. A „Nasz Dziennik” zachęca czytelników, żeby zgłaszali plakat do prokuratury. Czytaj więcej..
    ***
    Dziennikarze śledczy z Czech czują się zastraszani przez policję Troje dziennikarzy śledczych, którzy m.in. zajmują się biznesową działalnością szefa ruchu ANO, premiera Andreja Babisza, przekazało w czwartek agencji CTK oświadczenie, w którym sugerują, że policja chce ich zastraszyć lub zniechęcić do dalszej pracy. Czytaj więcej..
    ***
    Krzysztof Czabański grozi pozwem za sugestie, że dostał 72 tys. zł nagród jako wiceminister kultury Szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański zapowiada wystąpienie do prokuratury i sądu, ponieważ Platforma Obywatelska zarzuca mu wzięcie 72 tysięcy zł nagrody. Czabański utrzymuje, że dostał tylko 6 tys. zł. - Będę domagał się przeprosin i wpłacenia 72 tysięcy na toruńskie schronisko dla zwierząt - zapowiada Czabański w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl. Czytaj więcej...
    ***
    KRRiT o 82 tys. zł na nagrody: przyznano je zgodnie z przepisami, poprzedni skład wydał 6 razy więcej służbowymi kartami Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji potwierdziła, że w ub.r. jej członkowie otrzymali 81,7 tys. zł netto kwartalnych nagród. Jednocześnie zwróciła uwagę, że w 2015 roku poprzedni skład KRRiT dostał 60 tys. nagród, za to jego wydatki służbowymi kartami kredytowymi wyniosły 40 tys. zł, podczas gdy obecni członkowie KRRiT w ub.r. wydali w ten sposób 6,1 tys. zł. Czytaj więcej...
    ***
    Prezes PiS sugeruje, że wywiad z nim dla Wpolityce.pl był nieprawdziwy Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczył, że w wywiadzie dla serwisu Wpolityce.pl mówił, że radził Beacie Szydło: „pokaż proszę pazurki”. Czytaj więcej...
    ***
    KRRiT ma zastrzeżenia do nowych telewizji naziemnych Żaden z nowych telewizyjnych kanałów naziemnych nie był tworzony zgodnie ze wszystkimi obowiązkami wynikającymi z koncesji – stwierdziła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Czytaj więcej...
  • WYDARZENIA

    Laureaci Nagród SDP
    21 marca , pierwszego dnia wiosny,jak zaznaczył prezes Krzysztof Skowroński, w Domu Dziennikarza w Warszawie odbyła się uroczystość rozdania dorocznych nagród SDP.Poniżej lista laureatów.
    Czytaj więcej...
  • PARTNERZY

    infor_logo


  • FACEBOOK

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • Menu

  • Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy


    Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją członkowską Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.
  • Tagi

  • ARCHIWUM