POŻEGNANIE LEGENDY POLSKIEGO DZIENNIKARSTWA

| 19 kw. 2021  23:42 | Brak komentarzy

Foto: Andrzej Rybczyński / PAP

Po długiej chorobie  w wieku 86 lat, zmarł  redaktor Stefan Bratkowski prawnik , dziennikarz, pisarz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w latach 1980-1990.

Wspomina Krystyna Mokrosińska, honorowy prezes SDP:

– Stefan był dla mnie symbolem niezależności, co w dziennikarstwie jest cechą wielce pożądaną acz nie ułatwiającą życie. Ta cecha  zapewne przełożyła się na to, że zbyt często tracił pracę .Nasze drogi zawodowe zbiegły się w czasie, gdy obydwoje byliśmy bezrobotni – w stanie wojennym. Wtedy „nielegalną” kamerą rejestrowałam nielegalną gazetę mówioną „Dzwonek niedzielny” w podziemiach kościoła na Żytniej. Stefana analizy były inter – gatunkową perełką dziennikarską.

Po powrocie do TVP zaproponowałam Bratkowskim już legalny dzwonek- nazwaliśmy go „Studio Foksal”. Tym razem-( wprawdzie już po emisji) nie cenzura niszczyła taśmy(już jej oficjalnie nie było) , ale ludzka głupota.

Stefan był współautorem scenariusza jednego z najważniejszych polskich seriali -”Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy”. Stworzył opowieść o Wielkopolsce XIX wieku, o ludziach w ciężkiej pracy organicznikowskiej budujących świat wokół siebie – bez machania szabelką, bez spektakularnych bitew. Dziś myślę, że taki jak ci jego bohaterowie był Stefan.

Napisał  Jerzy Domański:

– Skalą talentu i pracowitością równy Bolesławowi Prusowi. Na jego ogromne i dziennikarsko różnorodne dzieło składają się książki, memoriały, analizy, reportaże i znakomita publicystyka. Celnie opisywał zjawiska i precyzyjnie puentował to co trzeba zrobić. Niewielu znam ludzi, którzy by patrzyli na Polskę tak bardzo obywatelsko i jednocześnie propaństwowo. Dziennikarz najwyższej próby. A jego autorytet przez lata był dla naszego środowiska drogowskazem. Rozmowy z nim o dziennikarstwie i takiej Polsce, o której marzył i którą próbował budować piórem i czynem były dla mnie inspiracją do działania.

Wspomina Ryszard Bańkowicz:

– Ze Stefanem spotykałem się od wczesnych  lat sześćdziesiątych. Najpierw w redakcji tygodnika „Świat”, gdzie  wtedy pracowałem, potem w „Dookoła Świata”, gdy był w „Życiu i Nowoczesności”, później w SDP i  w „Życiu Warszawy”. Sypał pomysłami, inspirował, zadziwiał szybkością konkluzji i skalą zainteresowań. Ostatnio widywaliśmy się na spotkaniach członków sekcji publicystycznej ZAIKS-u., gdzie coraz trudniej było mu docierać.  Ale i tam pozostawał sobą, zawsze pełen ciekawości, gotów do szukania sedna, by w nie trafiać.

O spotkaniach życzliwych – Andrzej Maślankiewicz:

– Byliśmy członkami tego samego stowarzyszenia. Ja w SDP od 1963 roku, Stefan nieco wcześniej. W 1982 nasze stowarzyszeniowe drogi się rozeszły. Ale kiedy w roku 2015 wprosiłem się na rozmowę , „na górce” przy Nowym Świecie,  honorowy prezes SDP przyjął mnie  koncyliacyjnie. Potem jeszcze kilkakroć rozmawialiśmy o  problemach stowarzyszeń i środowiska dziennikarskiego. Na swój sposób, nie tragizując, martwił się pauperyzacją zawodu.

Z bliska o zmarłym – Sławomir Popowski:

„Jeden z największych dziennikarzy polskich przełomu wieków. Człowiek legenda! Nazywałem go największym romantykiem wśród pozytywistów i największym pozytywistą wśród romantyków”.

Stefan Bratkowski urodził się w 1934 roku we Wrocławiu, gdzie ojciec Janusz Bratkowski w latach 1932-1936  był konsulem RP. Od 1936 roku  z rodziną zamieszkał  w Warszawie.  Po upadku Powstania Warszawskiego i kilku latach tułaczki,  wychowywał się w Domu Młodzieży w Krzeszowicach.  Studia ukończył w roku 1954  na wydziale prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. W tamtym czasie był współorganizatorem nielegalnego klubu dyskusyjnego „Klan Płonącego Pomidora” , współorganizatorem i jednym z przywódców Studenckiego Komitetu Rewolucyjnego Krakowa. Organizował pierwszy zjazd Rewolucyjnego Związku Młodzieży. Od listopada 1956 r. pracował w redakcji „Po Prostu”.  Po rozwiązaniu tego pisma  publikował w „Sztandarze Młodych”, pisał do „Świata” , „ Dookoła Świata” , Agencji Robotniczej  i „Kulis”. 1970 r. został redaktorem „ Życie i Nowoczesność” dodatku do „Życia Warszawy”. Już wtedy okazało się, że jako publicysta będzie zawsze  nie tylko dla władzy niewygodny.   Po trzech latach ,  z przyczyn politycznych, został z redakcji usunięty. W czasie PRL był nieustannym i nieustraszonym krytykiem absurdów społecznych, politycznych, a przede wszystkim  gospodarczych. Pozytywista gospodarczy i wielki romantyk w kręgach  międzyludzkich. Współtworzył  struktury poziome   w PZPR, był autorem  konserwatorium  „Doświadczenie i Przyszłość”, a w latach 80  „Gazety Mówionej”.   W 1988 roku dołączył do Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie i brał udział w obradach  Okrągłego Stołu. W  31. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, prezydent Bronisław Komorowski uhonorował Stefana Bratkowskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Po roku 1989 współtworzył  redakcję „Gazety Wyborczej”,    był  publicystą „Rzeczpospolitej”.  Inicjator  powstania Fundacji Centrum Prasowe dla Krajów Europy Środkowo-Wschodniej. W  2007 r. stanął na czele zarządu tej organizacji.

Wizjoner, nieustający  „naprawiacz” świata. Autor kilkunastu  książek o tematyce  gospodarczej, politycznej i historycznej. Jako pisarz tworzył   mosty łączące  przeszłość  z teraźniejszością Europy. Zaangażowany  w politykę był gorliwym obrońcą  nowoczesności. Współtworzył niezależne media.  Jako publicysta –   krytyk każdej władzy, jeżeli w działaniach tej władzy dopatrywał się absurdów. W  ostatnich latach  przestrzegał przed narastającym faszyzmem w III RP.

W 2017 r. pisał na łamach „Studia Opinii”: „Jako optymista, którego przyszłość usatysfakcjonowała, powiem jednak, że każdy może zmądrzeć i wielu widziałem takich, co zmądrzeli. Z obu stron.(…) Jako człowiek od 50 lat komuś niewygodny, pozostaję ze swymi uwagami kłopotliwym besserwisserem. Życzę kłopotliwego uśmiechu”.

Takim zapamiętamy Stefana Bratkowskiego. W imieniu dziennikarzy, seniorów  naszego Stowarzyszenia, pamiętających lata współpracy z Redaktorem Stefanem Bratkowskim, żegnamy nadzwyczajnego towarzysza  na dziennikarskiej  drodze.

 

Prezydium ZG
Stowarzyszenia Dziennikarzy
Rzeczypospolitej Polskiej

 

 

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy


    Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją członkowską Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.
  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński 4/2021  
    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM