Odpowiedź REM na skargę dotyczącą portalu Podhale24.pl

| 6 Cze 2017  08:52 | Brak komentarzy


Warszawa, 5 czerwca 2017 r.

Pan Adam Tyszecki

Szanowny Panie,
W skardze do Rady Etyki Mediów zarzuca Pan red. Michałowi Adamowskiemu i jego redakcji – portalowi Podhale24.pl – „nierzetelność”, która według Pana stanowi naruszenie zasad etyki dziennikarskiej. „Co mogę zrobić – pyta Pan – jako osoba pokrzywdzona nieprawdziwymi i pełnymi niewytłumaczalnej agresji słowami dziennikarza?” Oczekuje Pan od redakcji portalu usunięcia artykułu i zamieszczenia sprostowania, a od REM potwierdzenia słuszności zarzutów.


Artykuł, który Pana oburzył, zatytułowany „Ćwiczenia na budowie zakopianki powinny ratowników wiele nauczyć”, porównuje sprawność zaprezentowaną na tym pokazie przez dwa zespoły: Beskidzkiej Grupy GOPR i Państwowej Straży Pożarnej z Myślenic. Zdaniem dziennikarza, strażacy z Myślenic lepiej i szybciej poradzili sobie z postawionymi im zadaniami. To dla GOPR-u polegało na bezpiecznym sprowadzeniu na ziemię operatora dźwigu, który zasłabł w kabinie na wysokości 65 m. Dziennikarz pisze, że dotarcie ratowników GOPR do tej kabiny trwało aż prawie godzinę. „Pierwsza próba zrzucenia liny zakończyła się jej poplątaniem i ratownicy musieli ją rozplątać i wykonać czynności ponownie. Gdy już oboje (chyba obaj? – przyp. REM) zawiśli w uprzężach pod żurawiem, długo nie mogli zjechać w dół i z powrotem wdrapywali się na stalową konstrukcję. Finalnie, po półtorej godziny, pojedynczo opuścili się na ziemię, za co po blisko 90 minutach prób dostali brawa od dziennikarzy obecnych na pokazie” – relacjonuje red. Adamowski.

Z Pańskiej skargi wynika, iż jest Pan jednym z krytykowanych ratowników GOPR i dlatego przedstawia Pan siebie jako pokrzywdzonego tą oceną. W liście do redaktora naczelnego portalu (który udostępnił Pan REM) wysuwa Pan pod adresem dziennikarza poważne zarzuty.

Autor, jako jeden z argumentów o nieprofesjonalności ratowników przytacza fakt iż rzucona lina skręciła się. Cóż, proponowałbym autorowi spróbować „zrzucić” 160 metrową linę o tej średnicy, sztywną od ciągłych pokazów. Gdyby autor miał do czynienia z tego typu działaniami, z pewnością wiedziałby że zapętlenie liny w czasie lotu to bardzo częsty problem i raczej nie jest to najmocniejszy argument świadczący o „braku profesjonalizmu”. Niestety nie zawsze wygląda to jak w filmach akcji, czego pewnie chcieliby zgromadzeni widzowie… Faktem jest, że w trakcie działań uległa zmianie koncepcja opuszczania dwóch ratowników, w efekcie opuszczony został tylko jeden. Podyktowane to było jednak względami bezpieczeństwa i nie zaliczałbym tego do błędów w sztuce ratowniczej … Poszkodowany w scenariuszu nie „zasłabł” jak twierdzi autor. Gdyby miał on większe rozeznanie w temacie o którym pisze, zapewne wiedziałby, iż przy wszelkich zasłabnięciach ratowanego transportuje się w pozycjileżącej, w noszach. Ratowany w tym scenariuszu doznał urazu, o czym autor artykułu mógł łatwo dowiedzieć się rozmawiając z ratownikami po działaniach lub z organizatorem pokazów. Najwidoczniej jednak nie uznał on tego za konieczne, wolał sam wyciągać wnioski i rzucać oskarżenia” – napisał Pan w tym liście.

Kończy Pan swój list do redakcji portalu pytaniami, które też warto przytoczyć, bo i one powinny znaleźć odpowiedź w ocenie REM. „Wypowiadając się na temat pracy ratowników, należałoby mieć jakiekolwiek podstawy ku temu. Czy można wiedzieć jakie ma autor artykułu? Czy subiektywna relacja zniecierpliwionego redaktora powinna być opiniotwórcza dla rzeszy czytelników, szczególnie w tak czułej kwestii jak zaufanie do służb?”

*

Szanowny Panie,
Prezydium Rady Etyki Mediów rozpatrzyło Pańską skargę i nie stwierdziło zasadności podniesionych w niej zarzutów: ani o naruszenie którejkolwiek z zasad zapisanych w Karcie Etycznej Mediów ani, ogólniejszych, o „nierzetelność„, który postawił Pan red. Michałowi Adamowskiemu i redakcji portalu Podhale24.pl.

Stanowisko REM warto uzupełnić o kilka uwag i spostrzeżeń. Pokazy i ćwiczenia, takie jak te opisane w kwestionowanym przez Pana artykule, służą udowodnieniu sprawności ich uczestników: żołnierzy na manewrach, strażaków gaszących pożar lub wynoszących dzieci z płonących budynków, ratowników GOPR ratujących ofiary wypadków lub urazów gdzieś na wysokościach. O tym, czy ćwiczenia, manewry, albo pokazy były udane decyduje wyłącznie opinia widzów. To oni uznają, czy uczestnikom pokazu wszystko wyszło jak trzeba, czy nie. Specjaliści mogą z tą oceną laików zgadzać się, albo jej zaprzeczać, ale nie ma to żadnego znaczenia. Odbiorcą pokazu jest widz. Zaproszono go, by mu się spodobało. Pyta Pan o kompetencje autora artykułu, sugerując, iż brak fachowej wiedzy o specyfice pracy ratowników nie pozwala mu oceniać pokazu. Nie ma Pan racji. Dziennikarz jest na takim pokazie właśnie widzem: patrzy i komentuje, tak jak pozostali widzowie. Słusznie Pan zauważa, że to subiektywna ocena. Tak oceniają pokaz widzowie i nie inaczej powinien oceniać go dziennikarz.

Pyta Pan czy ocena dziennikarza ma być „opiniotwórcza dla rzeszy czytelników” podpowiadając, że chyba nie wtedy, gdy chodzi „o tak czułą kwestię, jak zaufanie do służb”. Opiniotwórczość mediów zależy od nich samych, od tego, czy wolne są od stronniczości, ale zawarta między Pańskimi słowami sugestia, by w „czułych kwestiach” pracę „służb” recenzowali ich członkowie, a więc zapewne pracę lekarzy – lekarze, sędziów – sędziowie, nauczycieli – nauczyciele: zawsze oni sami, byle nie dziennikarze, zaprzecza misji, jaka w demokratycznym kraju powinna przyświecać mediom.

Wróćmy jednak do przedmiotu skargi. Organizatorzy manewrów wojskowych, ćwiczeń lub pokazów robią zazwyczaj wszystko, by widzowie byli zadowoleni. Często oznacza to, że warunki, w jakich odbywa się pokaz, są łatwiejsze niż podczas realnych zadań, podobnie jak wymagania wobec ćwiczących. Widz zdaje sobie sprawę z tego, że w prawdziwej akcji, gdy jej uczestnikom zagraża niebezpieczeństwo, albo mnożą się trudne do przewidzenia przeszkody, mogłoby pójść całkiem inaczej. „Zapewniam Pana, że w warunkach realnych akcja ta odbyłaby się zupełnie inaczej, z użyciem wszelkich możliwych środków i zasobów GOPR” – napisał Pan w liście do szefa portalu Podhale24.pl. Trudno przyjąć to zapewnienie. W „warunkach realnych” wszystko powinno grać. Na pokazie – musi. Nie zagrało – przyznaje Pan to przecież, tłumacząc dlaczego tak się stało: bo lina była „sztywna od ciągłych pokazów”, bo „w trakcie działań zmieniła się koncepcja”, itd. W opinii widzów i dziennikarza GOPR-owcy zawiedli na tym pokazie. Widzowie i reporter mają prawo i – trzeba przyznać – podstawy do takiego zdania. Pańska opinia jest inna. To także Pańskie dobre prawo. Odmienność opinii nie jest podstawą do sprostowania. Przedmiotem sprostowania mogą być tylko fakty, dane, liczby i inne konkrety, nie zaś opinie. Słuszne więc było stanowisko redakcji portalu, która odmówiła Panu prawa do sprostowania. Równie nieuzasadnione było Pańskie żądanie usunięcia artykułu. Jeśli nie zgadza się Pan z zawartymi w nim ocenami, mógł Pan zawrzeć swoje w liście do redakcji. Zapewne – jeśli byłby rzeczowy i krótki – znalazłoby się dla niego miejsce w portalu, choć trudno przypuszczać, by pod jego wpływem obserwatorzy pokazu zwątpiliby w trafność spostrzeżeń dziennikarza portalu Podhale.24.pl.

 

Z poważaniem,

Ryszard Bańkowicz
Przewodniczący REM

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • POLECAMY

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • MEDIA

    Janusz Kawecki z KRRiT: nie chciałem nagrody i przekazałem ją na cele charytatywne, mogę dołożyć się do kosztów ochrony Kaczyńskiego Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji prof. Janusz Kawecki zapewnił, że był przeciwny przyznawaniu mu nagrody za ub.r. i w całości przeznaczył ją na różne cele charytatywne. Jednocześnie skrytykował media w negatywnym tonie opisujące duże wydatki na ochronę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Czytaj więcej...
    ***
    VN zwrócił żonie Urbana pieniądze z licytacji występu w „Szkle kontaktowym” W styczniu br. redakcja „Szkła kontaktowego” TVN24 prowadziła licytację występu w programie. Licytację zakończono wynikiem 30 800 zł, a cały dochód trafił na konto WOŚP. Występ wylicytowała Małgorzata Daniszewska, żona redaktora naczelnego tygodnika „Nie” Jerzego Urbana, która jednak nie pojawi się w „Szkle”. - Wszystkie pieniądze, które wpłacili zostały im zwrócone. Nie każdy potrafi się bawić, a my nie możemy oddawać naszych łamów po to, żeby ktoś reklamował swoje pismo - stwierdził Tomasz Sianecki. Czytaj więcej...
    ***
    Polsat News: „Wydarzenia i opinie” zamiast „Gościa Wydarzeń”, prowadzącymi Gawryluk, Mosór i Wrześniewska-Sieger Od dzisiaj w Polsat News po głównym wydaniu „Wydarzeń” zamiast „Gościa Wydarzeń” będzie emitowany od poniedziałku do piątku nowy, dłuższy program „Wydarzenia i opinie”. W różne dni będą go prowadziły Dorota Gawryluk, Agnieszka Mosór i Joanna Wrześniewska-Sieger. Czytaj więcej...
    ***
    „Nasz Dziennik” zamieścił wzór zgłoszenia do prokuratury plakatu PO, na którym „Rydzyk wziął 94 mln zł dotacji” Na kolejnym plakacie Platformy Obywatelskiej krytykującym premie i dotacje przyznawane przez obóz rządzących znalazł się o. Tadeusz Rydzyk. - Atakowali i atakują nas cały czas przeróżnymi kłamstwami, a najbardziej tym, jaki to rzekomo jestem bogaty. To wszystko miało służyć temu, żeby zniechęcić ludzi, żeby nie utrzymywali naszych katolickich mediów - skomentował o. Tadeusz Rydzyk. A „Nasz Dziennik” zachęca czytelników, żeby zgłaszali plakat do prokuratury. Czytaj więcej..
    ***
    Dziennikarze śledczy z Czech czują się zastraszani przez policję Troje dziennikarzy śledczych, którzy m.in. zajmują się biznesową działalnością szefa ruchu ANO, premiera Andreja Babisza, przekazało w czwartek agencji CTK oświadczenie, w którym sugerują, że policja chce ich zastraszyć lub zniechęcić do dalszej pracy. Czytaj więcej..
    ***
    Krzysztof Czabański grozi pozwem za sugestie, że dostał 72 tys. zł nagród jako wiceminister kultury Szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański zapowiada wystąpienie do prokuratury i sądu, ponieważ Platforma Obywatelska zarzuca mu wzięcie 72 tysięcy zł nagrody. Czabański utrzymuje, że dostał tylko 6 tys. zł. - Będę domagał się przeprosin i wpłacenia 72 tysięcy na toruńskie schronisko dla zwierząt - zapowiada Czabański w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl. Czytaj więcej...
    ***
    KRRiT o 82 tys. zł na nagrody: przyznano je zgodnie z przepisami, poprzedni skład wydał 6 razy więcej służbowymi kartami Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji potwierdziła, że w ub.r. jej członkowie otrzymali 81,7 tys. zł netto kwartalnych nagród. Jednocześnie zwróciła uwagę, że w 2015 roku poprzedni skład KRRiT dostał 60 tys. nagród, za to jego wydatki służbowymi kartami kredytowymi wyniosły 40 tys. zł, podczas gdy obecni członkowie KRRiT w ub.r. wydali w ten sposób 6,1 tys. zł. Czytaj więcej...
    ***
    Prezes PiS sugeruje, że wywiad z nim dla Wpolityce.pl był nieprawdziwy Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczył, że w wywiadzie dla serwisu Wpolityce.pl mówił, że radził Beacie Szydło: „pokaż proszę pazurki”. Czytaj więcej...
    ***
    KRRiT ma zastrzeżenia do nowych telewizji naziemnych Żaden z nowych telewizyjnych kanałów naziemnych nie był tworzony zgodnie ze wszystkimi obowiązkami wynikającymi z koncesji – stwierdziła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Czytaj więcej...
  • WYDARZENIA

    Laureaci Nagród SDP
    21 marca , pierwszego dnia wiosny,jak zaznaczył prezes Krzysztof Skowroński, w Domu Dziennikarza w Warszawie odbyła się uroczystość rozdania dorocznych nagród SDP.Poniżej lista laureatów.
    Czytaj więcej...
  • PARTNERZY

    infor_logo


  • FACEBOOK

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • Menu

  • Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy


    Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją członkowską Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.
  • Tagi

  • ARCHIWUM