Z ANGORY nr 50

| 9 gru 2025  14:51 | Brak komentarzy

TELEWIZOR POD GRUSZĄ

I stało się w końcu to, co stać się musiało, co było nieuniknione. Przyszła z dawna oczekiwana w Małopolsce i całym kraju kryska na Jędraszewskiego Maryska i żaden święty, żadne Boże nie pomoże! Ubogi książę ubogiego Kościoła katolickiego musi się zadowolić nędzną emeryturą, ponieważ został odstawiony bezpowrotnie na boczny tor! Ta bolesna ze wszech miar decyzja odmieni ziemskiemu namiestnikowi Pana Boga życie całkowicie. Będzie musiał przyjąć do wiadomości, że to, co było, już se ne wrati.

Jak nic przyjdzie ubogiemu arcyobłudzie Jędraszewskiemu jeszcze bardziej zacisnąć pasa – być może do samej klamerki! Oby tylko nie spotkał go gorszy los! Oby nie nastał dla niego czas, gdy będzie musiał się zadowolić samą strawą duchową, którą z pewnością nie naje się do syta! To byłoby prawdziwe nieszczęście! Mogłoby wówczas nawet dojść do tego, że kapłana opuściłyby siły i utraciłby wiarę! Wszak byt kształtuje świadomość purpuratów bardziej niż ludu pracującego miast i wsi! Toteż módlmy się – w imię Ojca Świętego, Jana Pawła Drugiego za arcyobłudę Jędraszewskiego, żeby wytrwał w niedostatku i biedzie, dając tym samym świadectwo swojej głębokiej, niezachwianej wiary. Żeby pokazał wszem wobec, że jest pasterzem nieugiętym, z żelbetu, i nic go nie powstrzyma od wygłaszania kazań, opinii, komentarzy – swoich mądrości! Nawet wtedy, gdy nikt nie będzie go o to prosił – nikt nie będzie chciał go słuchać, a tym bardziej oglądać! Zaprawdę powiadam wam, zabraknie mi tych bredni wyssanych z konsekrowanego palucha! Do dziś dźwięczą mi jeszcze one w uszach, cyt.: Żadne poczęte dziecko nie jest częścią matki. Żadne poczęte dziecko nie jest własnością ani matki, ani ojca! Czegoś takiego dureń nie wymyśli, bo jest za mało głupi! Kolejny cyt.: Największą tragedią nie jest wpadnięcie dzieci w łapy pedofilów, nie śmierć w wyniku bombardowania w czasie wojny, nie narkotyki, tylko gender, LGBT i Karta WHO dotycząca edukacji seksualnej dzieci! BRAWO dla arcyobłudy za nieustanne kompromitowanie czarnej sotni!

ANTONI SZPAK

Okno na media

Tygodnik „Sieci” w ciągu siedmiu lat, głosząc peany na cześć i chwałę PiS, otrzymał z reklam od spółek Skarbu Państwa ponad 142 mln zł. W tym samym okresie Fratria, medialna spółka producencka, właściciel portali internetowych, tygodnika „Sieci” i stacji telewizyjnej wPolsce24, uzyskała 5 mln zł dywidend z zysku.

Potocznie mówi się Fratria – spółka Karnowskich i miliony przypisuje się braciom. Ale jak wiadomo, gdy jest dużo, to zawsze bywa za mało. Brali więc Karnowscy garściami, narzekali na „prześladowania systemu” i żebrali o więcej. Nic nie wskazywało, by w biznesie braci mógł nastąpić kryzys. Jacek i Michał pławili się w sukcesach wydawniczych jak pączki w maśle. Wewnątrz natomiast, według twierdzeń bardziej wtajemniczonych, konflikt narastał. Ale kiedy gruchnęła wiadomość, że bracia Karnowscy biorą nomen omen rozbrat, to nawet ci z najbliższego otoczenia byli zaskoczeni.

Jaki powód? Może spór o kasę, ale niby dlaczego, skoro tak dobrze „żarło”. Jeżeli nie kasa, to może bój o stanowiska w spółce, ale te role od dawna były podzielone. Michał czuł się przede wszystkim dziennikarzem, miał inną niż brat wizję rozwoju telewizji wPolsce24. Chodziło mu o to, by w telewizji Fratrii „więcej było Tuska”. W prawicowej telewizji to żadna sprawa. Ma być więcej Tuska, niech będzie więcej. Po co od razu swary, a już zupełnie nie wiadomo, dlaczego z tego powodu dyscyplinarnie zwalniać brata. Nie dziwi więc, że w internecie ciasno było od komentarzy. Nie brakowało głosów powątpiewania, czy oświadczenia zwolnionego brata są prawdziwe. Zdarzały się także przypuszczenia, że to po prostu ustawka. Wykluczyć tego nie sposób, skoro wraz z wyrzuconym Michałem Karnowskim z wPolsce24 odeszli, w okolicznościach równie nie do końca jasnych, Adamczyk i Tulicki. Może tworzyli grupę i solidarnie poszli za Karnowskim, albo po prostu zrozumieli, że nic nie trwa wiecznie. Przychodzi taki moment, że coś się kończy, by mogło się zacząć coś.

Dla wielu dziennikarzy, którzy w obecnym trudnym czasie tracą zatrudnienie, wszystko się kończy, ale często nic się nie zaczyna. Karnowski, Adamczyk i Tulicki nie mieli tego problemu. Opiekuńczą dłoń wyciągnął do nich zarząd SDP, przyjmując swoich członków pod dach dzierżawionego Domu Dziennikarza. W pomieszczeniach wolnych od kilkunastu miesięcy powstało studio internetowej telewizji Kanał TAK. Jak długo ten dom dziennikarskiej wspólnoty służył celom statutowym, tak długo studia telewizyjnego nie było. Zainstalowała się również spółka Trzej Muszkieterowie, właściciel studia telewizji internetowej Kanału TAK. Nie wiem, co by sądził Dumas o tych trzech muszkieterach, gdyby miał możliwość prześledzić ich waleczne zmagania na YouTubie. Nie znalazłby zapewne atmosfery przyjaźni. Na Kanale TAK toczy się bowiem nieustanna bezpardonowa wojna z obecnym rządem.

Michał Karnowski spełnił swoje marzenie. Tusk w Kanale TAK przelewa się w takiej ilości, jak opadająca woda w Niagarze. Muszkieterowie oferują odbiorcom kanału TAK wiadomości na czasie, komentarze i opinie, niestety, jednostronne mimo prób obiektywizmu. Z programu „TAK to widzę” słuchacz dowie się, że Tusk w UE nic już nie znaczy. W „TAK to wygląda” uświadomią muszkieterowie, że plan Tuska to zniszczenie opozycji, lub ujawnią nowe kłamstwa premiera. Z kolei w „TAK tylko pytam” zapraszani goście Kanału TAK, m.in. poseł Marek Jakubiak, na pytania muszkieterów odpowiadali wyłącznie Tuskiem. Michał Karnowski, jeszcze jako dziennikarz wPolsce24, miał wizję stacji na lewo od Republiki i na prawo od Polsatu, dla takich „normaliów” o poglądach prawicowych. Jak na razie Kanał TAK nie spełnia tych oczekiwań i dryfuje bardziej na prawo od wPolsce24, a wręcz super na prawo od Republiki.

ANDRZEJ MAŚLANKIEWICZ

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • XI Zjazd Delegatów SD RP

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński
    4/2025

    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM

  • Fundusze UE

    Komitety Monitorujące Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.

    Więcej...