Z ANGORY nr 35
Dziennikarze RP | 25 sie 2025 08:27 | Brak komentarzy

TELEWIZOR POD GRUSZĄ
W partii pozerów, nieudaczników i przegrywów Polska 2050 dowodzonej przez świeckiego dominikanina, niedoszłego absolwenta Collegium Tumanum, marszałka Sejmu Hołownię, wielkiego entuzjastę nocnych schadzek, żarcia, picia, knucia i rycia, z Kaczyńskim, Bielanem, Kamińskim pod rządzącą koalicją, w której skład wchodzi jego ugrupowanie, pojawiły się stany gnilne – ewidentne symptomy rozkładu!
I nic – żadne znaki na niebie i ziemi – nie wskazuje na to, że uda się ten rozpad zahamować. Przeciwnie, dzięki takim członkom partii, sekretarzom stanu, ministrom jak Pełczyńska-Nałęcz, Hennig-Kloska, Gramatyka, Mucha, Zalewski, Petru, Ćwik Polska 2050 ledwo zipie! Koniec wieńczy dzieło!
W tym przypadku KONIEC nie przysłoni wcześniejszych PORAŻEK! Oczywiście nie jest tajemnicą, iż najbardziej – oprócz Hołowni – kompromituje, ciągnie partię na dno Pełczyńska-Nałęcz! Ostatnia afera z KPO obnażyła całkowicie jej brak kompetencji, indolencję i nieporadność w kierowaniu Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej! Pani Katarzyna buszująca w rządzie nie od dzisiaj, bo od 21 miesięcy, NICZEGO nie dowiozła, nie doniosła ani nie doturlała, co by dobrze wpłynęło na wizerunek ekipy premiera Tuska – podniosło prestiż rządzącej koalicji, zyskało uznanie w społeczeństwie! Minister Pełczyńska-Nałęcz była łaskawa w sprawie afery KPO rzec: „O pierwszych nieprawidłowościach, sygnałach od przedsiębiorców, że są problemy z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, DOWIEDZIAŁAM się dwa, trzy miesiące temu!” Nic, tylko pogratulować Katarzynie wzorowego zarządzania resortem – panowania nad wszystkim, co się w nim działo i dzieje! Pełczyńska-Nałęcz być może bardziej zajęłaby się robotą w ministerstwie, gdyby mniej czasu poświęcała walce o stołek wicepremiera! Z tego, co Katarzyna twierdzi, owo stanowisko było i jest jej niezbędne do – UWAGA – zwiększenia sprawczości! Donald Tusk wie doskonale, że Pełczyńska-Nałęcz tak nadaje się na ministra jak liście brukselki na gołąbki, ale to premierowi jakoś nie przeszkadza!
ANTONI SZPAK
Komentarze
Pozostaw komentarz:










Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.








Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.