Z ANGORY nr 31
Dziennikarze RP | 27 lip 2026 08:38 | Brak komentarzy

Okno na media
Weto i prompter
Prezydent się uczy
Prompter pozwala mówcy jednocześnie czytać i utrzymywać naturalny kontakt wzrokowy z widzami. Jeżeli robione to jest z wyczuciem i doświadczeniem, to może sprawiać wrażenie, że wypowiedź idzie na żywo. Wybitnie tę sztukę opanował prezydent Trump.
Prezydent Nawrocki, jeżeli się nie mylę, jest na etapie nauki czytania z promptera. Nagranie, w którym ostatnio usiłował uzasadnić weto do ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu, wypadło mało przekonująco. Odbiorca mógł mieć wrażenie, że prezydent nie do końca utożsamia się z argumentami.
Nic, co jest quasimałżeństwem, nie może liczyć na wsparcie prezydenta. To od dawna wiadomo. Jako strażnik konstytucji nie zaakceptuje rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa. W ustawie nie znajdujemy ani słowa o małżeństwie, więc o jakiej utracie statusu mowa. Małżeństwo jest i pozostanie związkiem kobiety i mężczyzny i żaden status osoby bliskiej mu nie zagraża. Prof. Karol Karski w „Debacie Gozdyry”, broniąc weta, udowadniał, że w samym tytule ustawy napisano „w związku”, a to znaczy, że ustawa nie jest o żadnym statusie osoby bliskiej, lecz o związkach partnerskich. Profesorowi Karskiemu już kiedyś mylił się wózek golfowy z meleksem.
Poważne zarzuty pod adresem zawetowania tak potrzebnej i oczekiwanej ustawy postawił prof. Wojciech Sadurski w rozmowie z Piotrem Kraśką. Ustawa nie narusza art. 18 konstytucji, a więc nie zagraża małżeństwu. Proste. Konstytucjonalista ocenił krok prezydenta jako przykład skrajnego ideologicznego podejścia, które przedkłada abstrakcyjną definicję małżeństwa nad realne rozwiązywanie życiowych problemów milionów Polaków. Profesor uważa, że prezydent Nawrocki ignoruje obowiązek państwa do rozwiązywania praktycznych problemów obywateli. Z kolei jezuita Łukasz Sośnik na platformie X stwierdził: „Szkoda, że prezydent zawetował ustawę, nie było w niej nic, co szkodzi rodzinie”. Ludzie z dużego pałacu wiedzą swoje. Jednego dnia sugerują, że prezydent działa w interesie i dla dobra Polaków, a dwa dni później ten sam prezydent wetuje ustawy, które obywatelom zapewniałyby łatwiejsze życie. Karol Nawrocki zawetował 41 ustaw, bijąc wszelkie dotychczasowe rekordy poprzednich prezydentów III RP. A to dopiero początek kadencji.
ANDRZEJ MAŚLANKIEWICZ
Same dobre wiadomości
Obrana z mięsa do kości ustawa dotycząca statusu osoby najbliższej – wcześniej związków partnerskich – trafiła na biurko domniemanego (bezprawnie wybranego) prezydenta Karola Nawrockiego i tam dokonała swojego żywota! Daremne były konsultacje, kompromisy, prośby ustawodawców, próżny był ich trud, gdyż WETO było NIEUCHRONNE! Wisiało nad ową ustawą od dnia poczęcia!
Z uzasadnienia nielegalnie panującego prezydenta – napisanego zapewne przez sprawnego w mowie i piśmie Boguckiego – wynika jasno, że w Przenajświętszej Rzeczpospolitej za rządów Nawrockiego nie będą prawnie uregulowane ani usankcjonowane żadne gejowskie, lesbijskie i inne dewiacyjne związki godzące w MAŁŻEŃSTWO, RODZINĘ – podstawową komórkę społeczną! Tu jest Polska, świętojebliwa nadwiślańska kraina – przedmurze chrześcijańskiej Europy! Tu ludzie żyją pod dyktando książąt UBOGIEGO Kościoła Katolickiego – zgodnie z ich nauką! Koniec, kropka, nie ma o czym dyskutować! Idźmy dalej. Jak donoszą pracownicy Kancelarii Prezydenta, decyzja Nawrockiego nie była podjęta pochopnie! Karol, jak zawsze w takiej sytuacji, zachowuje się rozważnie! I tym razem również tak było! Bez zbędnej zwłoki, ale też bez pośpiechu, pochylił się nad ową ustawą i przyglądał się jej spokojnie, dokładnie, gdyż – tak jak każdy piśmienny człowiek – odróżnia litery od białego! Czego na przykład nie można powiedzieć o jego podwładnym – urzędniku szczególnej troski – Przydaczu, że o Szefernakerze już nie wspomnę! Z tego, co wiem, pełniący obowiązki prezydenta RP Nawrocki, będąc w stanie pochylenia nad ustawą, im dłużej przyglądał się jej, tym szybciej chciał ją zawetować! No i też, jak tylko się wyprostował, zrobił kilka rozluźniających przysiadów i pompek wzmacniających mięśnie, natychmiast ją uwalił!
Sumując: Nawrocki podejmuje każdą decyzję zgodnie ze swoim hasłem wyborczym: Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy – ale tylko ci RASOWI! Jest politykiem otwartym na dialog. Do swoich przeciwników zawsze wyciąga rękę z dłonią zaciśniętą w pięść!
ANTONI SZPAK
Komentarze
Pozostaw komentarz:





Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.








Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.