Z ANGORY nr 30
Dziennikarze RP | 19 lip 2026 11:50 | Brak komentarzy

Okno na media
Rydzyk na Jasnej Górze
Tumani, przestrasza, obiecuje
Ojciec dyrektor Rydzyk uważa, że nie tylko na zdjęciu dobrze wychodzi się z rodziną, także na tle Jasnej Góry. Wprawdzie to święte miejsce coraz bardziej brunatnieje, ale to akurat Rydzykowi nie wadzi. Wystarczy uświadomić wielotysięcznej radiowej rodzinie, że przybyli na Jasną Górę jako „jedyni, najwspanialsi polscy patrioci”, by wśród pątników zapanowała euforia.
Tłum gotów skandować: „Pod twoją obronę, ojcze Rydzyku, oddajemy się”, „Dziękujemy za opatrzność boską, która zesłała nam ciebie, a ty począłeś nasze ukochane Radio Maryja”. Gdy w roku 1991 na Kujawach zaczęła nadawać stacja o charakterze religijno-społecznym, niewielu było takich, którzy wróżyli jej przyszłość. Rydzyk jednak wiedział swoje, celował w odbiorcę 60 plus z emeryturą, i się nie pomylił. Nie tylko powstała wielka radiowa rodzina, ale także zebrał spory kapitał. Kiedy okazało się, że dzienna słuchalność Radia Maryja przekracza 680 tysięcy, z kasą pospieszyli politycy.
Ksiądz biznesmen zapragnął mieć telewizję. Trwam jednak kuleje – średnia liczba widzów nie przekracza 29 tys. i z roku na rok maleje. Natomiast rozwija się i kwitnie imperium medialne. Już nie tylko nadaje i kształtuje opinię prawicowego elektoratu, ale także kształci propagandystów, uważanych za dziennikarzy. Rydzykowi do biznesu, jak do życia tlen, potrzebni byli i są politycy, szczególnie gdy z państwowej kasy szczodrze sypali milionami. Ta chwilowo zamknięta, ale zbliżają się wybory i politykom Rydzyk znów może być potrzebny w kampanii wyborczej. Więc mimo że ojciec dyrektor „tych” w Sejmie nazwał „żulikami w krawatach”, to na Jasną Górę, bez obrazy, zjechali gremialnie m.in. Błaszczak, Czarnek, Obajtek, Macierewicz, by w modlitwach, śpiewach i tańcach uczestniczyć.
Radio Maryja na tle innych prawicowych stacji wyróżnia się natężeniem dezinformacji. Rydzyk nawet w tym świętym miejscu – jak Twardowski w balladzie Mickiewicza – „śmieszył, tumanił i przestraszał”. Słuchacze przyjmowali „święte słowa” redemptorysty za dobrą monetę i na pewno uwierzyli, że Ziobro i Romanowski to kryształowi ludzie. Bestialstwem nazwał zgodne z prawem działania rządu, dając do zrozumienia, że po wyborach może się to zmienić. Od modlitwy pielgrzymów dużo zależy.
Tak oto na Jasnej Górze robi się propagandę wyborczą, boże szaleństwo.
ANDRZEJ MAŚLANKIEWICZ
Same dobre wiadomości
Dwa największej rangi widowiska sportowe – mistrzostwa świata w piłce nożnej i wimbledoński turniej tenisowy – zdominowały, przyciągnęły uwagę kibiców w Polsce i na świecie! Wyzwoliły niebywałe emocje i niekończące się wokół tych zawodów zażarte dyskusje! W cieniu owych imprez pozostały inne, mniej głośne mistrzostwa, turnieje, mityngi, którymi media, redakcje sportowe w zasadzie się nie zajmowały!
W mainstreamowych telewizorniach uznano za wiekopomne wydarzenie sportowe godne wielkiego nagłośnienia przejście Lewego do mało komu znanego chicagowskiego, piłkarskiego klubu. Dziennikarze i ich goście ględzili o tym bez opamiętania – jakby najedli się szaleju! O zgrozo, była nawet bezpośrednia transmisja ze sklepu sprzedającego odzież sportową, w którym pojawiły się koszulki z nazwiskiem Lewandowskiego. Relacjonujący to historyczne wydarzenie dziennikarz piał z zachwytu. Twierdził, że zainteresowanie kibiców meczowym przyodziewkiem Roberta jest przeogromne – z dwudziestu koszulek ostała się w sklepie jedna! Głupawa i żałosna relacja, ale niestety takimi właśnie bzdetami karmią nas dziennikarze sportowi. A przecież mają o czym mówić, czym naprawdę się zachwycać, kogo i za co stawiać na piedestale! Lewandowski jest wielkim piłkarzem i nie róbcie Robertowi i podobnym sportowym gwiazdom swoją paplaniną niedźwiedziej przysługi! Nie traktujcie kibiców jak jełopów żądnych ploteczek, brukowych sensacji! To tyle i AŻ TYLE z naszej – ludzi kochających sport – strony!
Kilka tygodni temu (16 – 30 maja) odbyły się 40. Szybowcowe Mistrzostwa Świata na lotnisku Rudniki w Częstochowie! W zawodach wzięło udział przeszło 70 najlepszych pilotów z 25 krajów! Polacy, pomimo wielu problemów od nich niezależnych, zdobyli trzy medale – dwa srebrne i jeden brązowy! Wielka w tym zasługa OSIEMNASTOKROTNEGO MISTRZA i rekordzisty świata Sebastiana Kawy. BŁYSZCZAŁ i wraz z kolegami stanął na pudle! Jednak blask jego SŁAWY ciągle jest za mały, bo nie dociera do naszych dziennikarzy! ŻENADA!
ANTONI SZPAK
Komentarze
Pozostaw komentarz:





Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.








Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.