Z ANGORY nr 27

| 9 lip 2025  18:15 | Brak komentarzy

Brzytwą po mediach

Nieuznawana za sąd, a przez europejskie trybunały uznawana za nielegalną Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego obwieściła, że nieprawidłowości w czasie głosowania w wyborach prezydenckich nie miały wpływu na wynik wyborów. Po tym orzeczeniu nie mam żadnych wątpliwości, że wszystkie głosy powinny być ponownie przeliczone.

Wspomniana Izba jest ciałem mało wiarygodnym i takim samym będzie prezydent Karol Nawrocki, o ile nie zostanie przeprowadzone wnikliwe śledztwo w sprawie nieprawidłowości w procesie wyborczym. Chodzi o kwestie zaufania społecznego i legitymizacji wyboru prezydenta. Bez ponownego przeliczenia głosów wielu Polaków uzna go za uzurpatora. Przeliczenie głosów rozwiałoby wszelkie wątpliwości i zamknęło usta jego przeciwnikom. Chodzi tu wszak tylko o 185 tys. głosów inaczej policzonych, czyli ok. 0,88 proc. wszystkich głosów. Różnica stanowiąca o wygranej jest minimalna, a stwierdzone rzekome omyłki w procesie liczenia wskazują na świadome oszustwa. Ciekawe, że niemal we wszystkich komisjach (11/13), w których ponownie przeliczono głosy, wygrał Trzaskowski, a oficjalnie podano, że Nawrocki. A to tylko ułamek odsetka wszystkich głosów!

Dlaczego PiS boi się weryfikacji i opowiada duby smalone o teoriach spiskowych, chcąc skompromitować zwolenników przeliczenia głosów? Czego się boi, jeśli wygrał Nawrocki? A może jednak okazałoby się, że Trzaskowski dostał dużo więcej głosów niż kontrkandydat? Nie twierdzę, że tak było, ale oskarżanie innych o spisek, gdy sami stworzyli największą spiskową teorię w dziejach Polski o zamachu w Smoleńsku, zakrawa na obłęd i kpinę. Jeśli sprawa jest czysta, to czego się obawiają?

Nie chcę być złym prorokiem, ale nie wykluczam, że gdy PiS ponownie dojdzie do władzy, to dziennikarze poczują nacisk jej buta na swoich karkach. Daje przykład Donald Trump, jak postępować z niepokornymi dziennikarzami. W Polsce za tych niepokornych podawali się kiedyś propagandziści mediów prawicowych, spijający miód z ust Jarosława Kaczyńskiego, a dziś wściekle atakujący rząd. Ich prawo do krytyki nie zostało w żaden sposób zmniejszone, dlaczego więc przyklaskują działaniom Trumpa? Prezydent USA zażądał zwolnienia dziennikarki stacji CNN Natashy Bertrand – za to, że poinformowała o wstępnym raporcie amerykańskiego wywiadu, którego wydźwięk podważał jego słowa o wielkim sukcesie amerykańskich bombardowań w Iranie. Trump napisał w swoich mediach społecznościowych, że dziennikarka powinna być „wyrzucona jak pies”. Zarzucił jej kłamstwo, a przecież ona przedstawiła raport amerykańskiego wywiadu! Zrobiło to też kilka innych mediów, w tym renomowany „The New York Times”. Dla Trumpa wszystkie media, które są wobec niego krytyczne, to fake news media. Te media piszą o nim jako o dyktatorze i mają rację, bo Stany Zjednoczone zmierzają w stronę jedynowładztwa. Być może za ten tekst nie zostałbym wpuszczony do USA, bo mają być sprawdzane wpisy internetowe wszystkich osób udających się do tego kraju, a są już tacy, którzy za krytykowanie Trumpa nie mogli przekroczyć granicy. W Polsce jeszcze nie ma tego typu restrykcji, ale kto wie, być może za dwa lata, jeśli wygra brunatna siła, wolne media zostaną zakazane albo uznane za fake news media. Próba lex TVN już była.

MAREK PALCZEWSKI


TELEWIZOR POD GRUSZĄ

Zabawną, a zarazem paradoksalną sytuacją jest widok STOJĄCEGO na scenie operowej chóru śpiewającego IDZIEMY! Z podobnym wrażeniem stykamy się, śledząc poczynania – trafniej będzie powiedzieć ich brak – w rządzącej koalicji! Oto kilka potwierdzających ów pogląd wypowiedzi ministrów z rządu premiera Tuska: MUSIMY spojrzeć na zaistniałe fakty szerzej, wyciągnąć wnioski, porozumieć się w kluczowych kwestiach, tematach i iść do przodu! Mamy gotowość, mamy determinację. Musimy usiąść, rozmawiać, zakończyć tę odnowę. Umowa koalicyjna w wielu punktach jest bardzo dobra! Jest też ogromna, realna współpraca z ministrami, ale dzisiaj musimy sobie powiedzieć, co zrobimy, jaki jest nasz konkretny cel, jaki w tym wszystkim zawiera się komponent programowy! Jak widać na załączonym obrazku MUS jest wielki, bezlitośnie wywierający presję na ministrów, żeby nie stali, nie czekali, tylko brali sprawy w swoje ręce – ruszyli do roboty ku chwale ojczyzny i zadowoleniu ludu pracującego miast i wsi!

Na razie w URM mamy do czynienia z marazmem, zastojem – obezwładniającą, paraliżującą niemocą – choć ciśnienie z zewnątrz rośnie, a nie maleje! Do rozłamu w koalicji i wcześniejszych wyborów blisko – coraz bliżej! Czy dojdzie do opamiętania? Być może! Ostatnio – tu i ówdzie – dało się słyszeć: Jesteśmy merytorycznie przygotowani. Wiemy, jak to zrobić. Potrzebny jest nam plan na najbliższe dwa i pół roku. Plan zrozumiały, dobrze wykomunikowany, pozwalający dowieźć złożone obietnice. Ludzie chcą, żebyśmy szybko siedli – w różnych konfiguracjach – szybko się dogadali, skonkludowali, wyznaczyli konkretne rzeczy, strategiczne rzeczy i położyli je na stół. W każdej chwili możemy siąść do konstruktywnych rozmów! Ki diabeł stoi na przeszkodzie, że do tych rozmów nie dochodzi, tego nie wie nikt! Może przestańcie się zastanawiać nad dobrze skonkludowanym, wykomunikowanym planem, tylko ruszcie cztery litery i zacznijcie ROBIĆ, co do was należy! Problem w tym, że wy potraficie jedynie mielić ozorem po próżnicy!

ANTONI SZPAK

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • XI Zjazd Delegatów SD RP

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński
    4/2025

    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM

  • Fundusze UE

    Komitety Monitorujące Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.

    Więcej...