W pełni dojrzała „Potęga prasy”

| 29 lip 2026  18:58 | Brak komentarzy

Ośrodek wczasowo-campingowy „Mieszko” przy ulicy Piastowskiej 26 znajduje się na skraju Rewala, za to 80 metrów od plaży. Od wielu lat znany jest młodym ludziom, chcącym przygotować się do zawodu dziennikarza, poznać jego arkana, podjąć decyzję, co dalej. Miałem przyjemność po raz drugi być gościem obozu dla młodych ludzi organizowanego przez Stowarzyszenie „Potęga prasy”.

Przywitała nas – byłem z małżonką – pani Marta Popławska, od kilku lat kierowniczka obozu.

– Witam państwa, jeszcze nikogo nie ma, ponieważ pierwszy w te wakacje obóz zakończył działalność w sobotę, a nowy pojawi się w „Mieszku” zapewne późnym wieczorem w dzisiejszy poniedziałek.

Po chwili otrzymaliśmy klucz do kwatery, po obiedzie spacer, a po kolacji przygotowanie do kolejnego dnia. 21 lipca jako archeologiczny przedstawiciel zawodu i Stowarzyszenia Dziennikarzy RP spotkałem się z młodzieżą. Przyjęli mnie bardzo ciepło. Było mi miło.

Na pierwszy w 2026 roku dwutygodniowy turnus „Potęgi prasy” przyjechało 14 uczestników w tym troje debiutantów. Pozostali mieli już okazję uczestniczyć przygotowaniu do zawodu.

Tym razem na krótszy, bo 11 dniowy turnus od 20 do 30 lipca przyjechało dwadzieścioro, z których nikt w poprzednich latach nie był uczestnikiem. To jest klarowna sytuacja, bowiem wszyscy uczą się od początku. W tym turnusie profesjonalnym instruktorem do spraw prasy był Dariusz Pawłowski z „Dziennika Łódzkiego”, do spraw radia Agata Słodkowska z radia „Żak”, zasad telewizji uczył Marcin Żychliński z TVP 3, a internetu i social mediów Wiktoria Rzeźnik – studentka dziennikarstwa.

Od 21 lat postacią sprawującą pieczę nad całością tego interesującego przedsięwzięcia jest Adam Owczarek, prezes Stowarzyszenia „Potęga prasy”.

Kiedy i jak to się zaczęło?

Pomysłodawcą organizowania takich obozów był naczelny redaktor i wydawca tygodnika „Angora” Mirosław Kuliś. Było to 29 lat temu. Te spotkania z potencjalnymi adeptami zawodu dziennikarskiego są komercyjne, ale chętnych nie brakuje. Tygodnik oprócz pieczy merytorycznej w pewnych sytuacjach wspomaga to przedsięwzięcie również finansowo. Pragnę zwrócić uwagę na rezultaty obozowych szkoleń. Młodzi ludzie z pomocą instruktorów wydają prawdziwą gazeta pod tytułem „Rewalacje”, które zaczęły się jako trzydniówka o tytule „Żądło”. Zawierają w nim swoje informacje i artykuły, zbierają w rewalskim środowisku reklamę i pismo sami sprzedają wśród mieszkańców i turystów. Kosztuje ono 10 złotych, z których połowa przeznaczana jest na potrzeby obozu, zaś druga trafia do kieszeni sprzedawcy. Nakład od 200 do 300 egzemplarzy w zasadzie się sprzedaje, przy czym niektórzy uczestnicy sprzedają skutecznie, innym to nie wychodzi.

Grupa obozowiczów zajmuje się przygotowywaniem audycji do Rewalstacji, która od lat ma stałą częstotliwość 99,2 MHz i podczas trwania obozów nadaje przez całą dobę. Ma stałych słuchaczy głównie wśród mieszkańców, ale też turystów. Interesujące materiały przygotowują telewizyjni. Filmiki, prezentowane głównie na you tobe cieszą się dużą popularnością. W czasie ostatniego w tym roku obozu będzie sporo produkcji internetowych typu rolki, czy relacje. Zapewne znajdą się liczni „oglądacze”.

Za rok jubileusz trzydziestolecia obozów „Potęga prasy”. Ilu przez te lata uczestników przewinęło się przez ośrodek „Mieszko”?

Trudno precyzyjnie podać ilość, ale myślę, że było ich blisko 600.

Ilu wybrało zawód dziennikarza?

Oczywiście nie wszyscy, ale jest kilka znanych nazwisk jak choćby Radomir Wit z TVN 24, niedawny laureat Zielonego Prusa, cenionej nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy RP, Marcin Wojciechowski, znany dziennikarz radiowy, także Tamara Pawlik – Lipska, Konrad Traczyk, Piotr Durych, pracujący w lokalnych mediach.

Jakie, poza potencjalnym wejściem do zawodu przesłanie towarzyszy tym szkoleniom?

Młodzi, często bardzo młodzi ludzie poznają podstawy zawodu dziennikarskiego, uczą się zadawania pytań, pracy w zespole, nabierają śmiałości, bywa, że leczą skrywane kompleksy. To są wartości, o których często po latach mówią. Jeden z obozowiczów sprzed kilku lat wspomina, że nie został dziennikarzem, ale pobyt na obozie nauczył go właśnie śmiałości, pewności siebie, dzięki czemu wybrał studia prawnicze i dziś jest z adowolonym icenionym prawnikiem. Mówi, że gdyby nie Rewal, to nie wie, jaki zawód by wybrał.

Byliśmy z grupą w Wiosce Artystycznej Janowo. Były to przeboje polskiego rocka lat 80 zaprezentowane przez zespół rockowy „Latające Talerze”. Młodzież początkowo nieśmiała świetnie się bawiła. Jakie znaczenie ma to niezwykłe miejsce, jaki związek ma z „Potęgą prasy”?

Kapitałowy, ale nie tylko. Jestem prezesem Stowarzyszenia „Potęg prasy” i członkiem Stowarzyszenia „Wioska Artystyczna Janowo”, będąc jednocześnie jej rzecznikiem. Wioska działa już dziewiąty rok i ma się coraz lepiej. Przyjeżdżają na jej imprezy turyści nie tylko z Rewala, ale wręcz z całego kraju. A mają po co. W tym roku w Wiosce Artystycznej wystąpili, że wymienię niektórych Artur Andrus, Andrzej Poniedzielski, Tomasz Raczek, Krzysztof Skiba, Joanna Szczepkowska, Olga Bończyk i Artur Barciś. W Janowie jest księgarnia z interesującymi pozycjami, prezentują swoje książki autorzy, tu można zjeść janowskie ciasto, janowski żurek i inne potrawy. Ta współpraca obozów „Potęga prasy” z Janowem to także ważna forma wzbogacania doświadczeń i kulturalnych doznań młodych ludzi.

Wioska Artystyczna Janowo leży w gminie Karnice w powiecie gryfickim. Przyjeżdżając tutaj ma się wrażenie, że to koniec świata. A jednak tętni ona życiem, trafia tutaj coraz więcej ludzi. Co w tym jest?

Myślę, że to zasługa oferty, pewnej koncepcji. Ludzie lubią miejsca niezwykłe, a do takich należy Janowo. Wystarczy, że powiem, iż w wakacyjne miesiące Janowo oferuje 90 wydarzeń. Każdy znajdzie w nich coś dla siebie.

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • XI Zjazd Delegatów SD RP

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński
    1/2026
     
    BEZPIEKA WIECZNIE ŻYWA Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.

    Więcej...


    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM

  • Fundusze UE

    Komitety Monitorujące Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.

    Więcej...