Spotkanie dyskusyjne Zespołu Starszych Dziennikarzy
Dziennikarze RP | 22 wrz 2015 19:18 | Brak komentarzy
16 września spotkaliśmy się z Leszkiem Kubickim, profesorem (prawdziwym, belwederskim) nauk prawnych, sędzią Sądu Najwyższego w latach 1990-1999, redaktorem naczelnym „Państwa i Prawa” w latach 1981-2012, ministrem sprawiedliwości i generalnym prokuratorem (1996-1997) w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza.
Było to kolejne spotkanie dyskusyjne, organizowane przez Zespół Starszych Dziennikarzy przy Oddziale Warszawskim SDRP. Tematem spotkania była aktualna kondycja sądownictwa oraz prokuratury.
Profesor zastrzegł na wstępie, że przy formułowaniu wszelkich ocen i uwag, nie można abstrahować od warunków, w jakich działa wymiar sprawiedliwości. Najdobitniej ukażą je liczby. W 2014 r. do sądów powszechnych wpłynęło ok. 14.500.000 spraw, w tym 2.700.000 spraw karnych. Skazań było ok. 300.000.
Tym niemniej tym, co chyba najbardziej utkwiło nam w pamięci, to smutna konstatacja Profesora, iż obecny polski wymiar sprawiedliwości można scharakteryzować jako niesprawiedliwy. Składają się na to rozmaite przyczyny, ale bodaj najważniejszą jest oderwanie się jego podstawowego ogniwa: sędziów, od powszechnego poczucia sprawiedliwości, od społecznych ocen – na rzecz kostycznego formalizmu. A przecież nie temu prawo – i jego stosowanie – ma służyć. W rezultacie ludzie przestają rozumieć, czy chodzi o wymierzanie sprawiedliwości, czy tylko o ferowanie wyroków.
Inną z bolączek jest przewlekłość postępowań (to zwykle też rezultat owego formalizmu), której skutkiem bywają procesy rozciągane w nieskończoność (akurat tego dnia zapadł wyrok w sprawie akcji policji w Magdalence – po 12 latach!). Z innej, ale podobnej beczki: drobiazgowość (tez wpływająca na długość procesów). Czy np. w sprawie Amber Gold dla ujęcia sedna sprawy – i wyrokowania – nie wystarczyłoby procesowe sprawdzenie 100 spraw, zamiast 11.000 identycznych? Problemy te dotyczą zarówno postępowań karnych, jak i cywilnych, w tym zwłaszcza gospodarczych, a często i rodzinnych.
Nasz gość krytycznie odniósł się również do wprowadzonej w życie idei rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości od generalnego prokuratora. Jego zdaniem, przy respektowanym w Polsce monteskiuszowskim trójpodziale władz, prokuratura powinna stanowić łącznik pomiędzy władzą wykonawczą (do której z natury rzeczy należy) a sądowniczą.
Profesor przedstawił również poważne obiekcje co do najnowszej reformy prawa procesowego (w postępowaniu karnym). W miejsce bliskiego nam dotychczas, od wieków stosowanego prawa kontynentalnego, ustawodawca wprowadził stosowanie systemu anglosaskiego, który diametralnie zmienia pozycję wszystkich podmiotów procesowych. Pytanie, czy uczestnicy procesowi potrafią sobie z tym poradzić i czy całość faktycznie wyjdzie na korzyść owej wspomnianej na wstępie, a coraz częściej pozostawianej na marginesie, sprawiedliwości w ludzkim (co nie zawsze oznacza: sędziowskim) rozumieniu? Ten problem stanowił jeden z głównych wątków dyskusji, jaka wywiązała się po serii pytań zadanych naszemu gościowi.
P.A.
Komentarze
Pozostaw komentarz:












Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.








Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.