REM: Świadkowie Jehowy nie mają racji wysuwając zarzuty wobec dziennikarzy
Dziennikarze RP | 4 lis 2024 13:08 | Jeden komentarz
Warszawa, 4 listopada 2024 r.
Pan Ola Jarvinen
Pan Daniel Kazuś
Członkowie Komitetu Oddziału
Biuro Informacji Publicznej
Świadkowie Jehowy w Polsce
Nadarzyn
Szanowni Panowie,
W skardze do Rady Etyki Mediów na red. Katarzynę Pruszkowską-Sokallę, autorkę wywiadu opublikowanego 16 marca br. przez portal tygodnik.interia.pl, a także na redaktora naczelnego portalu interia.pl, Piotra Witwickiego, przedstawili Panowie zarzuty sprowadzające się do naruszenia w krytykowanym tekście wszystkich zasad zapisanych w Karcie Etycznej Mediów. Podstawą zarzutów jest kilkakrotnie podkreślane w skardze przeświadczenie, że wywiad z kobietą, która urodziła się w rodzinie Świadków Jehowy, wyrastała w niej, dojrzewała, a z czasem doznała zawodu tak głębokiego, że postanowiła opuścić tę społeczność – to materiał mający stanowić dla czytelnika rzetelne źródło informacji na temat faktów dotyczących wierzeń i praktyk mniejszości religijnej, jaką są Świadkowie Jehowy.
REM – po zapoznaniu się z tekstem wywiadu – nie podzieliła tego, zasadniczego dla oceny skargi, przeświadczenia. Zdaniem REM wywiad jest osobistą relacją kobiety, która opisuje swoje życie, rozpad małżeństwa z członkiem własnej wspólnoty religijnej, wcześniejsze lata, gdy byli z mężem misjonarzami w Indonezji. I bolesne rozczarowanie otoczeniem, którego nie wybrała sama, wyznaczanymi jej celami. Odrzucenie otoczenia wewnątrz wspólnoty religijnej jest tematem jej gorzkich zwierzeń – a nie jest nim ocenianie praktyk religijnych i wierzeń społeczności ŚJ, jak przekonują Panowie w skardze.
REM uważa za pozbawiony podstaw zawarty w skardze argument autorów, że dziennikarka zadaje pytania w sposób, który ukierunkowuje odpowiedzi tak, by rzucić negatywne światło na Świadków Jehowy (…) i ani redaktorka ani nikt z redakcji nie skontaktował się z nami przed publikacją tekstu w celu uzyskania pełnego i rzetelnego wyjaśnienia w odniesieniu do „faktów” przypisywanych w artykule Świadkom Jehowy, w kontekście nauk, wierzeń i praktyk.
Zdaniem REM, ani autorka wywiadu ani nikt z redakcji nie powinien uzgadniać z Biurem Informacji Publicznej Świadkowie Jehowy w Polsce tego, jak była członkini tej społeczności przedstawia swoje doświadczenia życiowe i wnioski, do których doszła. Podniesiony w skardze zarzut, że w wywiadzie udzielono głosu wyłącznie osobie, która ze Świadkami Jehowy się nie identyfikuje, budzi zdziwienie REM. Bohaterka wywiadu „identyfikowała się z ŚJ” przez niemal trzydzieści lat i mówi dlaczego przestała. Kto inny miałby przedstawiać za nią drogę, którą przeszła?
REM uważa więc zawarte w skardze zarzuty naruszenia zasad etyki dziennikarskiej za bezpodstawne. Zdaniem REM, Biuro Informacji Publicznej Świadkowie Jehowy mogłoby odnieść się do kwestii poruszonych w krytykowanym przez siebie wywiadzie proponując portalowi interia.pl własną publikację na poruszone tam tematy. Zamiast tego przekazało portalowi sprostowanie, słusznie odrzucone przez red. Piotra Witwickiego, szefa interia.pl, bo nie dotyczyło, zgodnie z prawem prasowym, „wiadomości nieścisłej lub nieprawdziwej”, lecz przedstawiało opinię lub stanowisko.
Z poważaniem,
W imieniu Rady Etyki Mediów
Ryszard Bańkowicz
Przewodniczący REM
Komentarze
Jeden komentarz do “REM: Świadkowie Jehowy nie mają racji wysuwając zarzuty wobec dziennikarzy”
Pozostaw komentarz:












Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.








Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.
niedziela, 6 - lip - 2025, godz. 15:30
Nie wiem dokładnie co spowodowało, ze nasza była siostra odeszła od naszej organizacji. Potrafię jednak sobie wyobrazić, że mogły to być próby, cierpienia, których z różnych powodów zaznała. Sam jestem Świadkiem Jehowy od 33 lat i nieraz przechodziłem próby i cierpiałem z samego faktu, że bylem ŚJ.
Czasami było to spowodowane niesprawiedliwa oceną moich braci. Ale to przecież normalne bo wszyscy popełniamy błędy. Zdecydowanie częściej bylo to spowodowane wrogością bliższego lub dalszego otoczenia. Zawsze jednak ceniłem sobie radę biblijna, że to wszystko widzi Jehowa i mogę Jemu powierzyć swoje problemy.Moze właśnie tego zabrakło naszej byłej siostrze (tej bliskości i więzi z Bogiem).
Nie winię jej jednak za to bo każdy może będąc SJ przeżywać takie sytuacje i zapomnieć na kim można bezgranicznie polegać i Jemu „wylewać swoje myśli i emocje”.
Marek Matusiak , Poznań