Przyszłość Domu Dziennikarza
Dziennikarze RP | 17 wrz 2026 09:48 | Brak komentarzy
Losy Domu Dziennikarza zawisły od decyzji sądu – w piątek 18 września Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnie trwający od lat spór o prawo własności gruntu i nieruchomości.
Przedwojenny pałac przy ulicy Foksal w Warszawie, zniszczony doszczętnie przez okupantów niemieckich (wg dokumentów w 74,3%), został po wojnie przywrócony do istnienia – w nowym kształcie architektonicznym – wysiłkiem dziennikarzy. Od roku 1948 za sprawą odpowiednich decyzji ówczesnych władz, dom został oddany do dyspozycji dziennikarzy reprezentowanych przez organizacje dziennikarskie.
Lata całe trwa spór, kto ma prawo formalne do domu i gruntu. To odrębna i zawiła historia. Dość na tym, że w rezultacie trwających latami sporów i roszczeń znowu pojawia się niebezpieczeństwo pozbawienia dziennikarzy ich domu. Jeśli wniosek kasacyjny złożony przez nabywców roszczeń do gruntu zyska przychylność sądu, przyszłość Domu Dziennikarza może okazać się nader wątpliwa.
Wobec tego zagrożenia z inicjatywy Zarządu Głównego SDP we wtorek 15 września zwołano konferencję prasową, na której przedstawiony został aktualny stan sprawy. Dwie największe organizacje dziennikarskie, SDP i SDRP, wyraziły zbieżne stanowisko w sprawie oczywistego prawa dziennikarzy do użytkowania Domu przy ul. Foksal 3/5. Za stołem prezydialnym znaleźli: się dr Jolanta Hajdasz, prezes SDP, Krzysztof Skowroński, b. wieloletni prezes SDP i Andrzej Maślankiewicz, sekretarz generalny SDRP. To wyraźny dowód, że przyszłość Domu Dziennikarza łączy całe środowisko i jednoczy starania obu stowarzyszeń.
Andrzej Maślankiewicz odwołał się do historii i czasów, kiedy Dom na Foksal powstawał z gruzów. Przypomniał też o zaniechanej niegdyś inicjatywie Macieja Iłowieckiego, wówczas prezesa SDP, dotyczącej powołania Fundacji Domu Dziennikarzy, która mogłaby wspierać jego utrzymanie i program. Może warto wrócić do tej idei.
A na razie ufajmy, że sąd uzna racje dziennikarzy.
Tomasz Miłkowski
Komentarze
Pozostaw komentarz:





Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.









Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.