Lublin z kolędą
Dziennikarze RP | 20 gru 2025 16:22 | Jeden komentarz
W świątecznym entourage`u, zaakcentowanym kolorową choinką i palącymi się świecami, a także korespondującymi z tym okresem utworami muzycznymi, przebiegało grudniowe spotkanie z cyklu Lubelski Salon Dziennikarski – Dziennikarska Kawa, zorganizowane przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej w Lublinie. Czwarty już z kolei Salon tematycznie poświęcony był kolędzie, która jest nieodłącznym atrybutem okresu bożonarodzeniowego.
Salonowe spotkania lubelskich dziennikarzy, warto zauważyć, nawiązują do tradycji europejskich salonów literackich z przełomu XIX i XX wieku, na których rozmawiano o sprawach nurtujących ówczesnych ich uczestników. Były one także okazją do podtrzymywania więzi towarzyskich. Moderatorem grudniowego Salonu, zatytułowanego „Kolęda wczoraj i dziś”, był prof. dr hab. Jan Adamowski.
Profesor Jan Adamowski – absolwent i wieloletni pracownik naukowy UMCS – to kulturoznawca, folklorysta, badacz kultury regionalnej, antropolog, autor ponad 250 prac naukowych, uhonorowany srebrnym i złotym medalem Zasłużony Kulturze Polskiej „Gloria Artis”. Zasiada w jury m.in. Nagrody im. Oskara Kolberga oraz Festiwalu Kapel i Śpiewaków Ludowych w Kazimierzu Dolnym. Jest członkiem gremiów naukowych, w tym Komisji ds. Folklorystyki Komitetu Nauk o Literaturze i Komisji Etnolingwistycznej Komitetu Językoznawstwa PAN.
Prof. J. Adamowski w nawiązaniu do definicji obrzędu kolędy wskazał, że jest ona ściśle związana z sacrum i ogromna rola przypada w niej słowu. Proweniencje najstarszych kolęd, jak powiedział profesor, sięgają XVI w., ale przekazane w formie pisemnej pochodzą z XVIII stulecia, co zilustrował okazałym zbiorem tych pieśni sprzed kilu wieków. Tradycyjne kolędy w Polsce były pochodzenia ludowego, o czym świadczy ich forma i treść, ale tej formy literackiej nie unikali także liczący się poeci, jak Franciszek Karpiński czy Teofil Lenartowicz, doprecyzował J. Adamowski.
Prof. Adamowski zwrócił uwagę, że kolędy w formie śpiewanej, jakie powszechnie są znane, powstawały nie tylko w przeszłości, ale są tworzone także współcześnie, jak np. Kolęda dla Nieobecnych.
Utwory te w swej treści nawiązują głównie do sacrum, a więc do Bożego Narodzenia, ale nie tylko. Ich tematyka odnosi się również do ważnych społecznie okoliczności. Np. na melodie znanych kolęd śpiewane były kolędy powstańcze – w okresie powstania styczniowego – partyzanckie, wojenne, patriotyczne. Osobną grupę stanowią kolędy życzeniowe związane z wymianą darów, funkcjonujące najczęściej w obrzędach bożonarodzeniowych. Profesor zwrócił też uwagę na regionalne zróżnicowanie kolęd.
W nawiązaniu do tego wątku tematycznego red. Kazimiera Błażewicz – Izdebska na podstawie swoich doświadczeń zawodowych wskazała np. na wpływy wschodnie, w tym lwowskie, w kolędach rejonu Tomaszowa Lubelskiego. Z kolei nestor lubelskich dziennikarzy Tadeusz Chwałczyk przytoczył słowa kolędy wojennej, popularnej w środowisku polskich lotników walczących w obronie Anglii.
Spotkanie, odbywające się nie tylko przy filiżance czarnej kawy, ale także świątecznym makowcu i pierniku, ubogacił wspaniałym tortem nowo przyjęty w szeregi SDRP Ireneusz Targoński. A w świąteczny nastrój wprowadził wspólny śpiew kolędy „Cicha noc”. Nie zapomniano także o kolegach, którzy odeszli, dedykując im „Kolędę dla Nieobecnych”. Tę, a także inne przypomniał na akordeonie kol. Jerzy Jabłonka.
Komentarze
Jeden komentarz do “Lublin z kolędą”
Pozostaw komentarz:

















Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.








Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.
poniedziałek, 22 - gru - 2025, godz. 18:32
Gratulacje! Szkoda, że mnie nie było! Ale człowiek swoje a życie swoje! Do zobaczenia innym razem!