Azrael: Czas na smoleńską prawdę
Dziennikarze RP | 10 maj 2013 21:26 | Brak komentarzy
Wywiady i spotkania radiowe i telewizyjne mecenasa Rafała Rogalskiego są tylko marginesem sprawy ważniejszej – zakończenia kariery medialnej, ale przede wszystkim antymoralnej Antoniego Macierewicza, człowieka, który przez ostanie 3 lata postponował pamięć 96 tragicznie zmarłych Polaków. Tak, wiem, że znaczny procent Polaków ma na ten temat inne zdanie, ale oznacza to tylko to, że uczciwość – przede wszystkim katolicka – nie jest w naszym państwie zbyt silna…
Macierewicz od trzech lat buduje popularność PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego na smoleńskiej tragedii. Mecenas Rogalski przez pewien czasu budował również tę teorię. Przyzwoitość jednak kazała mu patrzeć nie na media i na własną karierę, ale na prostą prawdę. Do tego nie dorasta jeszcze, co ze smutkiem widać, 2/3 posłów parlamentarnych Prawa i Sprawiedliwości i dużo więcej zwolenników tej partii. Dlaczego? Być może również dlatego, że Kościół katolicki, cichy zwolennik tej partii, również nie potrafi tej prostej, ale brudnej moralności oddalić– jako zwykłego kłamstwa.
Niektórzy jednak widzą drogę wyjścia z tego impasu – to powrót do pamięci o Lechu Kaczyńskim i jego wspaniałej żonie, Marii. Może czas przypomnieć o ich przyzwoitości, uczciwości, szkielecie moralnym, o tym, jak przez lata jego kadencji odbudowywana była prostota moralna i prostota pamięci? Dziś w to miejsce działa sekta smoleńska, na czele której stoi jego brat, ale również, niestety, córka. Materiałem są białe księgi Macierewicza i zarabiane i wydawane przez niego pieniądze. Jak długo jeszcze? I dlaczego takich ludzi, jak mecenas Rogalski jest jednak tak mało w Polsce?
Jarosław Kaczyński, jeżeli wreszcie i politycy i media – także te robiące na katastrofie smoleńskiej własne brudne biznesy, ostatnio łącznie z telewizją prywatną – zrozumieją do czego dążą, straci główną linię polityczną. Tak jak straci wkrótce pamięć o bracie. Wtedy już naprawdę zostanie sam. Wygrany dziś jest i będzie, póki tego Jarosław Kaczyński nie zrozumie, Antoni Macierewicz. To nie będzie jednak zwycięstwo Pyrrusa – to będzie brudne zwycięstwo na grobie 96 ludzi…
Azrael
Źródło: Studio Opinii
Komentarze
Pozostaw komentarz:












Trafiamy na książkę Jacka Snopkiewicza „Bezpieka zbrodnia i kara?”, wydaną wprawdzie przed trzema laty, ale świeżością tematu zawsze aktualna. „Bezpieka” jest panoramą powstania i upadku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, urzędu uformowanego na wzór radziecki w czasach stalinizmu.
Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.
17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.








Reprezentacja Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest pełnoprawny, członkiem Komitetów Monitorujących programy krajowe i programy regionalne. Aby wypełnić wszystkie wymogi postawione przed Stowarzyszeniem Dziennikarzy podajemy skład poszczególnych Komitetów Monitorujących.