TVP – skalp czy skarb

| 16 mar 2015  22:36 | Brak komentarzy

jdZ telewizją publiczną wszyscy mamy kłopot. Z wyjątkiem tych, którzy ją rozwalili. Czyli polityków wszystkich opcji rządzących Polską po 1989 r. Wśród łupów zdobytych przez polityków media publiczne są z pewnością na pierwszym miejscu.

A skalp mediów publicznych, czyli TVP, Polskiego Radia i PAP, powiewa nad siedzibami aktualnie rządzących partii. Są oczywiście różnice między tym, jak to robiono za czasów SLD, a później PiS, czy teraz PO i PSL. Najbrutalniej z tymi mediami postąpiło PiS. Tuż po objęciu władzy w gangsterski sposób zmieniło prawo i zdobyło media publiczne dla siebie. W ciągu kilkudziesięciu godzin zmiany przegłosowano w Sejmie i Senacie, a prezydent Kaczyński szybko je podpisał.

A PO? Nie potrzebowała nocnego zamachu, by wejść w buty PiS i mieć pełną kontrolę nad mediami publicznymi poprzez ludzi, którzy nimi zarządzają. Mając swojego prezydenta, większość w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji oraz w Radzie Nadzorczej TVP, a także prezesa TVP, byłego polityka, partia ta robi na Woronicza, co chce.

Opowiadając przy tym resztkom naiwnych, że Telewizja Polska to byt, na który nie ma i nie chce mieć wpływu. Gdyby hipokryci z obozu PO mogli latać, byliby już w okolicy Marsa. Od siedmiu lat mają pełną kontrolę nad TVP i są to lata największej degrengolady tej telewizji. Przed tą firmą postawiono zadanie, które świetnie charakteryzuje mentalność PO – jak zrobić dobry program bez ludzi i bez pieniędzy, za to z gromadą polityków na plecach.

Politycy mogą sobie hulać po TVP i innych mediach, bo totalnie podzielone, rozbite i skłócone środowisko dziennikarskie nie potrafi w żadnej sprawie zająć wspólnego stanowiska. Nie jest też w stanie skutecznie zaprotestować. Władza, która liczy się tylko z silnym oporem i ostrymi protestami, ma więc w nosie wszystkie uwagi krytyczne, wyważone protesty, płacze i jęki. Dopóki któregoś dnia media publiczne nie postawią się i nie zawieszą działalności, będzie jedynie coraz gorzej.

 

Jerzy Domański

Felieton pochodzi z tygodnika „Przegląd” 16-22.03.2015

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński 1/2022  
    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM