Termometr stanu społeczeństwa

| 6 Sie 2018  09:49 | Brak komentarzy

„Stan dziennikarstwa jest najlepszym termometrem stanu społeczeństwa, z którego ono wyrasta. Ma ono zwykle jego wady i przymioty spotęgowane, wyrazistsze, niż są w tłumie”.

To ciągle najlepsza diagnoza, choć postawił ją przed wielu laty Józef Ignacy Kraszewski. Właśnie dlatego, aby pochylić się nad kondycją polskiego dziennikarstwa, w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego powołano do życia (w marcu 2016 roku) Klinikę Dziennikarstwa. Inicjatorzy – eksperci i redaktorzy Kliniki Dziennikarstwa – szukają odpowiedzi (i proponują recepty) na ważne pytania.


Czy w dobie komunikacyjnej obfitości potrzebne jest dziennikarstwo? Czy potrzebni są jeszcze dziennikarze? Co znaczy i co powinno oznaczać dziennikarstwo? Komu i czemu służą dziennikarze?

Efekty dotychczasowej działalności naukowo-badawczej opublikowano w dwóch niewielkich książeczkach: Klinika Dziennikarstwa – credo (wydanej w 2016 roku) i Klinika Dziennikarstwa – diagnoza.

Autorzy diagnozy, uznani specjaliści od szeroko rozumianego świata mediów są zgodni w jednym. Na miano dziennikarza doskonałego zasługuje ten, kto nauczył się i przestrzega sztuki ogromnej w dziennikarstwie, czyli mówić – nie szkodząc, pokazywać – nie szokując, dawać świadectwo – nie atakując, ujawniać – nie potępiając.

Czy można stwierdzić, że mamy do czynienia ze zmierzchem mediów i końcem dziennikarstwa?

Zastanawia się nad tym prof. Jerzy Jastrzębski, pisząc, że suwerenność dziennikarzy i redakcji była zawsze ograniczona, tylko teraz ulega coraz bardziej dyktatowi rynku i polityki. Trudno mówić o etyce dziennikarskiej w sytuacji, kiedy dziennikarze stają się wykonawcami woli i realizatorami strategii właścicieli koncernów i przedsiębiorstw medialnych, tworząc informacje według otrzymanych instrukcji. „Być może niezależność mediów kontrolujących władzę i uświadamiających wyborców była tylko mitem- równie starym i równie odległym od prawdy jak demokracja, której miały strzec środki przekazu” – pisze Jastrzębski. „Media nie udają już nawet, że są obiektywne i bezstronne. Nie aspirują do mówienia i pokazywania prawdy, całej prawdy i tylko prawdy”. Dlatego w pierwszej kolejności trzeba dbać o względną choćby niezależność dziennikarzy, o poszerzenie zakresu ich podmiotowości, a reformie systemu medialnego musi towarzyszyć zmiana sposobu kształcenia dziennikarzy i regulacja dostępu do zawodu (co bynajmniej nie ograniczy wolności słowa i prawa do udziału w debacie publicznej).

Ks. prof. Michał Drożdż z Krakowa szuka odpowiedzi na pytanie, czy zawód dziennikarza jest zawodem etycznym (misyjnym). Obecnie spadła jakość dziennikarstwa i nie są przestrzegane podstawowe standardy. Mamy otwarty dostęp do mediów (czytaj: do zawodu) z jednej strony i wolność słowa, która nie łączy się z odpowiedzialnością za nie. Kompetencje, wiedza, umiejętności i uczciwość przestają się liczyć. Zamiast misji mamy kreowanie medialnych celebrytów.

Prof. Wiesław Godzic pyta o miejsce dziennikarza w obecnej przestrzeni społecznej. „Właściwie po co nam dziennikarze? Znamy przykłady zastępowania tekstów dziennikarskich przez te, które stworzyły roboty, albo uznania pisaniny blogerów za twórczość starszych braci w piśmie”. Godzic przytacza za „Press” motywy, którymi kierują się przyszli dziennikarze (ankieta z listopada 2012 roku przeprowadzona w 18 szkołach). Otóż chcieliby być tacy, jak Martyna Wojciechowska, Kuba Wojewódzki i Wojciech Mann! „Cenią tę trójkę odpowiednio za „ciekawą pracę, możliwość poznawania ciekawych ludzi”, „bycie znanym z tego, że otwarcie prezentuje swoje zdanie” i „bycie dziennikarzem niezaprzeczalnie inteligentnym”.

Łza się w oku kręcie na myśl, jakie wzorce obowiązywały jeszcze nie tak dawno! W efekcie, jak pisze Godzic, obecnie największymi wrogami dziennikarzy są politycy, którzy doprowadzili do podziału na swoich i obcych, na dobrych i złych. „Dziennikarze zostali wykastrowani z obowiązku przedstawiania wyważonych racji propagowania postulatu chłodnego ii rzetelnego informowania. Dziennikarstwo stało się płytkie i powierzchowne”.

Prof. Tomasz Goban-Klas opisuje słabości i grzechy główne współczesnego dziennikarstwa. Robi to głównie przytaczając przykłady zagraniczne – bylejakości pracy dziennikarzy , fake news’ów i post-prawdy.

Dość praktyczny rozdział jest autorstwa prof. Jacka Sobczaka. Prawnik, specjalista od prawa prasowego uważa się za „lekarza ostatniego kontaktu”. Twierdzi, że w dziennikarstwie mamy do czynienia z wieloma specjalistami (od teorii komunikowania, języka, przekazu prasowego, gatunków dziennikarskich, etyki, fotografii prasowej itd.). Zaś prawnicy są w tej sytuacji „lekarzami ostatniego kontaktu”, bowiem dziennikarze, redaktorzy naczelni i wydawcy zwracają się do nich nie wtedy, kiedy mogą oni cokolwiek pomóc, bądź doradzić, ale wówczas, gdy jest za późno – tekst został opublikowany, audycja telewizyjna lub radiowa zostały wyemitowane i dziennikarzowi grozi odpowiedzialność za to, co zrobił. Niestety, w Polsce wszyscy znają się na wszystkim i dlatego nikt nie chce pytać fachowców – tak jak to dzieje się w zachodniej Europie i w Stanach Zjednoczonych.

Według prof. Sobczaka, „problem w tym, że dziennikarze nie bardzo chcą się uczyć prawa prasowego, a wielu wykonujących ten piękny i odpowiedzialny zawód w ogóle z prawem prasowym się nie zetknęło”. Omawia przede wszystkim artykuły rozdziału 7 Prawa prasowego, które dotyczą m.in. zniesławienia, zniewagi, naruszenia dóbr osobistych.

„Klinika dziennikarstwa – diagnoza”, red. Kazimierz Wolny-Zmorzyński, Katarzyna Konarska, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2017, s. 196.

Książka Klinika dziennikarstwa – diagnoza powinna zachęcić do rzeczowej dyskusji , choć wiele w niej kontrowersyjnych stwierdzeń i dyskusyjnych propozycji. Zyskać możemy wszyscy – dziennikarze i odbiorcy.

Barbara Janiszewska (Sprawy Nauki, sierpień-wrzesień 2018)

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • POLECAMY

  • Spotkanie z Reportażem Radiowym

  • SZLIF

    Ciekawość świata kluczem do sukcesu
    Po wakacyjnej przerwie ukazał się październikowy numer miesięcznika „Szlif” wydawanego przez Młodzieżową Wszechnicę Dziennikarską działającą przy XIII LO we Wrocławiu pod patronatem Stowarzyszenia Dziennikarzy RP Dolny Śląsk.  Czytaj więcej...
  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • FACEBOOK

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • Menu

  • Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy


    Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją członkowską Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.
  • Tagi

  • ARCHIWUM