Red. Pawlicki na celowniku policji?

| 23 Lis 2014  23:41 | Brak komentarzy

kajdanki

Za bałagan w wyborach samorządowych, spowodowany nie tylko niesprawnym systemem, odpowiedzialna jest Państwowa Komisja Wyborcza. Nie można więc się dziwi, że w sytuacji, gdy brak pełnych wyników wyborczych, kiedy pojawiają się zadziwiające komunikaty o cząstkowych wynikach, podawane jak sącząca się woda z zepsutego kranu, to ludzie się buntują. Obywatele, wyborcy w państwie demokratycznym, mają prawo się oburzać i protestować, ale w granicach dopuszczalnych norm. Szturm na siedzibę Państwowej Komisji Wyborczej, a następnie okupacja pomieszczeń, stanowiła przekroczenie wszelkich norm dopuszczalnego, demokratycznego protestu. Była po prostu wyrazem politycznego chuligaństwa.

Nie używam dosadniejszych określeń, wcześniej wypowiedzianych przez prezydenta i panią premier, żeby nie posądzono mnie o stronnicze spojrzenie, ale także nie podzielam opinii pewnej pani redaktor, która stwierdziła, że wyłamywanie drzwi w PKW i szturmem wdzieranie się do pomieszczeń instytucji państwowej jest „obroną naszego honoru”.

Wzniecający burdy, wszczynający awantury na ulicach, protestujący przy użyciu siły, nawet w najbardziej słusznej sprawie, nie muszą bronić mojego honoru. Sam potrafię. Natomiast awanturnikom spod PKW stanowczo się przeciwstawiam, tak samo zresztą jak działaniom policji wobec dziennikarzy bezprawnie zatrzymanych w lokalu PKW.

Redaktorzy Jan Pawlicki z TV Republika i Tomasz Gzela fotoreporter znaleźli się w siedzibie PKW nie po to by organizować tam zadymę, mobilizować tłum do ataku na PKW, ale byli tam w ramach dziennikarskich obowiązków. Relacjonowali zdarzenie w jego pełnym wymiarze od początku do ostatniej sekwencji. Z protestującymi, z ich agresją mieli tyle wspólnego, że znajdowali się w tym samym miejscu, w tym samym czasie, w   centrum awantury, ale jednocześnie na jej obrzeżach.

Policjanci w czasie akcji „oczyszczania terenu„ potraktowali dziennikarzy na równi z awanturnikami. Policja chce teraz ukarania Jana Pawlickiego i Tomasza Gzeli stawiając im zarzut „naruszenia miru domowego”.

Według piśmiennictwa prawniczego, wdarcie się do danego obiektu to wejście przy użyciu przemocy, np. przez odepchnięcie siłą gospodarza lub wyłamanie drzwi. Przyjmuje się, że „nieopuszczanie obiektu” następuje m. in. wtedy, gdy sprawca znalazł się w danym miejscu legalnie, ale potem stał się osobą niepożądaną i mimo żądania uprawnionej osoby nie opuścił go.

Dziennikarze nie wdarli się do siedziby PKW siłą, nie używali przemocy pracując w miejscu publicznym, a na żądanie opuszczenia lokalu nie sprzeciwiali się policyjnym poleceniom. Ich obowiązkiem i posłannictwem było relacjonować zajścia do samego końca. Tomasz Gzela fotografował wyprowadzanie osób przez policję, a Jan Pawlicki – jak oświadczył – pokazując dziennikarską legitymację poprosił o wypowiedź policjanta dowodzącego. W odpowiedzi usłyszał: bierzcie go!

Reporterzy TV Republika, stacji działającej niewiele ponad rok, dali się poznać z operatywności i odwagi. Kiedy relacjonowali krwawe wydarzenia z kijowskiego Majdanu. narażali nie tylko swoje zdrowie, ale w wielu sytuacjach życie, gdy wychodzili na pierwszą linię walk. Jednym z tych reporterów był Jan Pawlicki, w życiu prywatnym jak mówią o nim koledzy redakcyjni – ostoja spokoju, w pracy – solidny redaktor, rasowy reporter. Trudno więc mieć za złe Pawlickiemu, że w PKW starał się jak najwierniej relacjonować wydarzenia do samego finału.

Utrudnianie dziennikarzom wykonywanie ich obowiązków, w świetle obowiązującego prawa, jest nie tylko karygodne, ale po prostu karalne. Nie dopuszczalne jest również utrudnianie dostępu do informacji publicznej. ( Ustawa z 6 września 2001 roku, art. 5 pkt 3) .W przypadku zdarzeń w PKW informacją były rozgrywające się wydarzenia. W tym kontekście usuwanie dziennikarzy z   pomieszczeń PKW nie miało uzasadnienia, a zatrzymanie Jana Pawlickiego i Tomasza Gzela, posiada znamiona nadużycia władzy.

Zastanawiający jest również fakt dlaczego to właśnie Jan Pawlicki został zatrzymany i postawiony przed sądem, a wielu innych dziennikarzy, mimo, że nie opuszczali siedziby PKW w biegu, nie potraktowano podobnie. Może reporter TV Republika miał szczególne „względy” z powodów tylko policji znanych? Dlatego znalazł się na celowniku.

Myślę, że wyjaśnienia tej kuriozalnej sytuacji, naprawienia ewidentnego błędu policjantów, którzy w stosunku do dziennikarzy zachowali się nieprofesjonalnie, oczekiwać trzeba od pani minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej i komendanta głównego policji Marka Działoszyńskiego. Na tym szczeblu wysokich urzędników państwowych można oczekiwać znajomości prawa, w tym również prawa prasowego.

Andrzej Maślankiewicz

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • POLECAMY

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • MEDIA

    Janusz Kawecki z KRRiT: nie chciałem nagrody i przekazałem ją na cele charytatywne, mogę dołożyć się do kosztów ochrony Kaczyńskiego Członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji prof. Janusz Kawecki zapewnił, że był przeciwny przyznawaniu mu nagrody za ub.r. i w całości przeznaczył ją na różne cele charytatywne. Jednocześnie skrytykował media w negatywnym tonie opisujące duże wydatki na ochronę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Czytaj więcej...
    ***
    VN zwrócił żonie Urbana pieniądze z licytacji występu w „Szkle kontaktowym” W styczniu br. redakcja „Szkła kontaktowego” TVN24 prowadziła licytację występu w programie. Licytację zakończono wynikiem 30 800 zł, a cały dochód trafił na konto WOŚP. Występ wylicytowała Małgorzata Daniszewska, żona redaktora naczelnego tygodnika „Nie” Jerzego Urbana, która jednak nie pojawi się w „Szkle”. - Wszystkie pieniądze, które wpłacili zostały im zwrócone. Nie każdy potrafi się bawić, a my nie możemy oddawać naszych łamów po to, żeby ktoś reklamował swoje pismo - stwierdził Tomasz Sianecki. Czytaj więcej...
    ***
    Polsat News: „Wydarzenia i opinie” zamiast „Gościa Wydarzeń”, prowadzącymi Gawryluk, Mosór i Wrześniewska-Sieger Od dzisiaj w Polsat News po głównym wydaniu „Wydarzeń” zamiast „Gościa Wydarzeń” będzie emitowany od poniedziałku do piątku nowy, dłuższy program „Wydarzenia i opinie”. W różne dni będą go prowadziły Dorota Gawryluk, Agnieszka Mosór i Joanna Wrześniewska-Sieger. Czytaj więcej...
    ***
    „Nasz Dziennik” zamieścił wzór zgłoszenia do prokuratury plakatu PO, na którym „Rydzyk wziął 94 mln zł dotacji” Na kolejnym plakacie Platformy Obywatelskiej krytykującym premie i dotacje przyznawane przez obóz rządzących znalazł się o. Tadeusz Rydzyk. - Atakowali i atakują nas cały czas przeróżnymi kłamstwami, a najbardziej tym, jaki to rzekomo jestem bogaty. To wszystko miało służyć temu, żeby zniechęcić ludzi, żeby nie utrzymywali naszych katolickich mediów - skomentował o. Tadeusz Rydzyk. A „Nasz Dziennik” zachęca czytelników, żeby zgłaszali plakat do prokuratury. Czytaj więcej..
    ***
    Dziennikarze śledczy z Czech czują się zastraszani przez policję Troje dziennikarzy śledczych, którzy m.in. zajmują się biznesową działalnością szefa ruchu ANO, premiera Andreja Babisza, przekazało w czwartek agencji CTK oświadczenie, w którym sugerują, że policja chce ich zastraszyć lub zniechęcić do dalszej pracy. Czytaj więcej..
    ***
    Krzysztof Czabański grozi pozwem za sugestie, że dostał 72 tys. zł nagród jako wiceminister kultury Szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański zapowiada wystąpienie do prokuratury i sądu, ponieważ Platforma Obywatelska zarzuca mu wzięcie 72 tysięcy zł nagrody. Czabański utrzymuje, że dostał tylko 6 tys. zł. - Będę domagał się przeprosin i wpłacenia 72 tysięcy na toruńskie schronisko dla zwierząt - zapowiada Czabański w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl. Czytaj więcej...
    ***
    KRRiT o 82 tys. zł na nagrody: przyznano je zgodnie z przepisami, poprzedni skład wydał 6 razy więcej służbowymi kartami Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji potwierdziła, że w ub.r. jej członkowie otrzymali 81,7 tys. zł netto kwartalnych nagród. Jednocześnie zwróciła uwagę, że w 2015 roku poprzedni skład KRRiT dostał 60 tys. nagród, za to jego wydatki służbowymi kartami kredytowymi wyniosły 40 tys. zł, podczas gdy obecni członkowie KRRiT w ub.r. wydali w ten sposób 6,1 tys. zł. Czytaj więcej...
    ***
    Prezes PiS sugeruje, że wywiad z nim dla Wpolityce.pl był nieprawdziwy Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczył, że w wywiadzie dla serwisu Wpolityce.pl mówił, że radził Beacie Szydło: „pokaż proszę pazurki”. Czytaj więcej...
    ***
    KRRiT ma zastrzeżenia do nowych telewizji naziemnych Żaden z nowych telewizyjnych kanałów naziemnych nie był tworzony zgodnie ze wszystkimi obowiązkami wynikającymi z koncesji – stwierdziła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Czytaj więcej...
  • WYDARZENIA

    Laureaci Nagród SDP
    21 marca , pierwszego dnia wiosny,jak zaznaczył prezes Krzysztof Skowroński, w Domu Dziennikarza w Warszawie odbyła się uroczystość rozdania dorocznych nagród SDP.Poniżej lista laureatów.
    Czytaj więcej...
  • PARTNERZY

    infor_logo


  • FACEBOOK

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • Menu

  • Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy


    Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją członkowską Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.
  • Tagi

  • ARCHIWUM