Odpowiedź na skargę Pana Marcina Gołaszewskiego

| 8 lut 2022  11:00 | Brak komentarzy

Warszawa, 8 lutego 2022 roku

 

Pan Marcin Gołaszewski
Przewodniczący
Rady Miejskiej w Łodzi
Szanowny Panie Przewodniczący

W swojej skardze prosi Pan Radę Etyki Mediów o wyjaśnienie narastającego konfliktu w Radio Łódź, metod stosowanych przez obecne kierownictwo względem pracowników, przypominających te z czasów komunistycznych, oraz korespondencji, która wypłynęła do opinii publicznej, a dotyczy zaproszenia nie do programu radiowego. Odrzucił Pan to zaproszenie, które przedstawiłPanu red. Daniel Łuszczyn, bo jak czytamy w skardze, sumienie i ocena zdarzeń w rozgłośni nie pozwoliły mi wziąć udziału w żadnej z proponowanych debat Radia Łódź.

Wskazuje Pan przy tym na kąśliwie wyrażone przez red. Łuszczyna oczekiwanie, by jego redakcyjny kolega, mający prowadzić debatę z Pana udziałem, potraktował Pana ostro. Cytuje Pan fragment mailowej korespondencji między nimi: „Jak Ci podamy tematy, to go, Sławku zjesz?”. Jest dla mnie szokującym, iż korespondencja o takiej treści rozsyłana jest pomiędzy „dziennikarzami”, którym przyświecać powinny najwyższe standardy obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej – informuje Pan REM, podkreślając, że oczekuje Pan od nas pilnej interwencji i wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. REM rozpatrzyła skargę i stwierdziła, iż nie może odnieść się do podniesionych w niej zarzutów, bo nie dotyczą one naszych kompetencji. Naruszenie którejkolwiek z zasad zapisanych w Karcie Etycznej Mediów nastąpić może wyłącznie w publikacji dziennikarskiej (artykule prasowym, audycji radiowej, programie telewizyjnym itp.). Tylko w swojej publikacji – skierowanej do czytelników, słuchaczy, telewidzów – dziennikarz może dopuścić się złamania zasad, na których straży stoi REM, np. zasad prawdy, obiektywizmu, uczciwości, lub szacunku i tolerancji. Zadania, która nam Pan, Szanowny Panie Przewodniczący, powierza, wykraczają poza obowiązki i uprawnienia REM. Nie możemy wyjaśniać zaistniałej sytuacji oraz narastającego konfliktu w Radiu Łódź, ani zająć się treścią wewnętrznej korespondencji mailowej pomiędzy dziennikarzami tego radia.

Sytuacja w Radiu Łódź była przedmiotem sygnałów kierowanych do REM przez słuchaczy, którzy wskazywali, że po przejęciu tej publicznej rozgłośni przez rządzącą partię, straciła ona cenioną wcześniej wiarygodność i stała się instrumentem partyjnej propagandy. Tu niewątpliwie znajduje się źródło redakcyjnego konfliktu, o którym Pan pisze. Nie oznacza to jednak, by REM w pełni podzielała Pańską decyzję o odmowie udziału w debacie łódzkiego radia na temat problemów miasta. Miał Pan okazję, by przedstawić swoje stanowisko i poglądy na tym, nieprzychylnym Panu, forum i – zdaniem REM – nie powinien Pan z niej rezygnować, zakładając z góry, że zostanie Pan zaszczuty przez krytycznie nastawionego dziennikarza, który nie pozwoli Panu dojść do głosu, lub da mu mniej czasu na odpowiedzi niż innym gościom programu, podzielającym opinie miłe uszom gospodarzy. Wymaga tego zapisana w Karcie Etycznej Mediów zasada obiektywizmu. Jej złamanie stanowiłoby naruszenie zasad, na których straży stoi REM.

I jeszcze uwaga o tym, iż szef dziennikarza mającego prowadzić program, sugerował temu drugiemu, by Pana „zjadł”. Mail z tą sugestią, jak Pan stwierdza, wypłynął do opinii publicznej. Źle, że tak się stało i – zdaniem REM – nie warto odnosić się do tej podpowiedzi. Rola dziennikarza, niezależnie od jego poglądów czy sympatii politycznych, nie polega przecież na przedstawianiu swoim rozmówcom ugrzecznionych pytań. Ma dociekać i tego, czego rozmówca wolałby unikać, bo na tym polega krytyczne dziennikarstwo. Natomiast polityk przed mikrofonem musi przygotować się także do niechcianych lub tendencyjnych pytań, by nie dać się „zjeść” i przekazać słuchaczom to z czym do nich przychodzi.

W imieniu Rady Etyki Mediów
Ryszard Bankowicz
Przewodniczący REM

Żródło: Rada Etyki Mediów

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński 1/2022  
    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM