Nasz „Dziennikarz”

| 7 maja 2016  10:41 | Jeden komentarz

Nasz biuletyn „Dziennikarz” ukazuje się od 2002 roku. Przez wszystkie te lata dominowała tendencja utrwalania nazwisk i dorobku dziennikarskiego naszych kolegów. Tych żyjących i tych, których już nie ma. Chcieliśmy, by pamięć o nich i o nas nie została wyparta ze współczesności, by został jakiś ślad naszego istnienia i działalności. To pragnienie dominowało także w ostatnich czterech latach.

W 2013 roku zaczęliśmy druk wspomnień dziennikarzy nadesłanych na konkurs, ogłoszony z okazji 100-lecia „Gazety Olsztyńskiej”. Teksty zachowały się dzięki Czesławowi Pazerze.

W numerze 1/2013 oddaliśmy głos Józefowi Koneckiemu, który latem 1951 roku przybył do Olsztyna, by zostać jednym z organizatorów redakcji „Głosu Olsztyńskiego”. Konecki pisze o początkach i kilku latach następnych przepracowanych w tym piśmie. Wiele uwagi poświęca pionierom olsztyńskiego dziennikarstwa z którymi wówczas pracował. Wspomina pierwsze zebranie zespołu redakcyjnego, w którym obok Tadeusza Gutkowskiego, Jerzego Głębockiego i Zbigniewa Łakomskiego, uczestniczyli także Zofia Ruczyńska-Dudzińska, Józef Jaśkiewicz, Leszek Jucewicz, Jerzy Raczyński i Stanisław Protakiewicz. Nie było jeszcze naczelnego redaktora, którym niebawem został Zbigniew Wojakiewicz. Po nim kierownictwo redakcji objął Tadeusz Gutkowski, dotychczasowy zastępca.

Konecki pisał: „Za „moich czasów”, to jest do 1955 roku tak zwana fluktuacja kadrowa w redakcji nie była zbyt wielka, ale za to znacząca.
Niezawodny „Kum” Jan Jankowski, pracowita „mróweczka” w dziale miejskim, doskonale zorientowany w życiu miasta. Przeszedł do „Głosu” bez namysłu z „Życia Olsztyńskiego”. Przeszedł na ryzyko pracy w nowopowstałej i w dodatku partyjnej gazecie, ale już całkiem warmińsko-mazurskiej, bo „Życie” przecież drukowało się w Warszawie.

A skoro już mowa o „Życiu” koniecznie przypomnieć trzeba niezrównanego Władysława Moszyńskiego. Który wspierał „Głos” swymi publikacjami, zwłaszcza felietonami. Niezapomniany był zwłaszcza jego felieton na inaugurację Wyścigu Kolarskiego wokół Warmii i Mazur pt. „Tour de Mazur”.

Z „Życia” wspierał również „Głos” ówczesny kierownik oddziału „Życia” w Olsztynie — Andrzej Osiecki. Redagował on dodatkowo kolumny depeszowe, lecz w sposób, moim zdaniem, nie do przyjęcia, po prostu starał się jak najmniej naruszać płynące z dalekopisu teksty.

I jeszcze Mieczysław Tumas, tkwiący w gąszczu spraw miasta, kierownik działu miejskiego. Włodzimierz Mamiński, jeden z redakcyjnych „rolników” (obok Stanisława Kuchcińskiego i Mariana Młynarskiego), późniejszy redaktor naczelny „Naszej Wsi”. Marian Świrski, nie tylko ekonomista, ale i urokliwy gitarzysta. Zagorzały sportowiec Ryszard Zalewski. Wybitnie uzdolniony dziennikarz Bohdan Kurowski, później jeden z czołowych działaczy „Pojezierza”, i jego żona Halina Kurowska. Zdzisław Mirek, wewnętrznie „wyważony”, lecz prezentujący śmiało swoje zdanie. Roman Sensmęcki, niespokojna dusza. Witold Zamecki, który zapowiadał się na „duży format”. Józef Patola „zesłany”, a właściwie uratowany z Katowic.

Niezapomniany „Misio” – Mścislaw Machnicki, przybysz chyba z Wrocławia. Tadeusz Ostaszewski, chodząca skrupulatność i uczciwość. Konrad Surzyński, pierwszy redaktor techniczny, z zawodu poligraf. Antoni Babicz, z żoną Barbara Kaniewską, jeden z najbardziej „zasadniczych” w kwestiach współżycia w zespole, zawsze na serio. Stanisław Przybylski, potulny „pracuś”, który jednak nie pozwalał na pomiatanie nim z powodu takiej opinii. Ryszard Tyrolski, któremu przypadło startować z pozycji korespondenta robotniczego i nie był to – jak się okazuje – start najgorszy. Bojowa „młodzieżówka” Renata Łukaszewicz, następnie „uciekinierka” do Bydgoszczy.

Maria Korolkiewicz, o której ostatecznych losach chyba mało kto wie, lecz która nie jednemu zawróciła w głowie. Roman Kogucki, poznańska efemeryda na olsztyńskim gruncie. Jerzy Lewandowski z zabójczo czarnym wąsikiem. Cecylia Rainko „awansowana społecznie” z korespondenta chłopskiego. Tadeusz Willan z miejsca objawiający swe dziennikarskie talenta. Ryszard Gnoiński – błysnął dziennikarsko i powrócił do swego nauczycielskiego powołania. Mieczysław Szczepański, rzeczowy komentator ekonomiczny, czy wreszcie – Ryszard Marciak, natura przekorna i uparta, może dlatego tak wytrwały w dziennikarskim fachu.
Przez dział miejski przewinęła się także Anna Rechul. Fotoreporterem był początkowo Leon Żmitrowicz. Potem Stanisław Moroz, który i piórem władać próbował. A redakcyjną „Skodę” prowadził niezawodnie Wojciech Barcz ze słynnej rodziny rodzimych działaczy.

Byłbym nie w porządku, gdybym nie wspomniał o kilku jeszcze osobach, nie związanych etatowo z „Głosem”, ale wnoszących niemały wkład w jego redagowanie. Nie odmawiali swej współpracy ludzie tej miary co Emila Biedrawina-Sukertowa, Heronim Skurpski, Jan Boenigk, czy Jan Ptaszyński. Pisywał Henryk Święcicki, jeszcze jako pracownik Wojewódzkiego Urzędu Kontroli Prasy, by potem przejść do dziennikarstwa i przez pewien czas redagować „Panoramę Północy”.
Jednego jednak człowieka zapomnieć mi wprost nie wolno. Był nim Mieczysław czerwiński. Podpisywał się pod swoimi stałymi felietonami w „Głosie” i w jego dodatku „Świat i my” pseudonimem „Mierzej”, a pisywał w gwarze mazurskiej, specjalnie.”

W tym samym numerze ukazały się wspomnienia Bogusława Lesiewicza, zatytułowane „Sprawy serdecznie znajome”. Napisał: „W tej gazecie stawiałem pierwsze kroki w zawodzie dziennikarskim, w tym piśmie przepracowałem 17 lat – najlepsze lata swego życia, tu miałem swoich najlepszych kolegów i przyjaciół, tu się nauczyłem najwięcej.”

O późniejszych losach „Gazety”, związanych z akcja protestacyjną w Olsztyńskich Zakładach Graficznych w sierpniu 1981 roku pisał Czesław Pazera.
W numerze 2/2013 zamieściliśmy dwa dalsze wspomnienia. Danuta Kołodziej-Głuchowska zatytułowała swoje wspomnienia „Poprawność – nijakość, czyli ze wspomnień emerytki”. Tekst Romana Wachowca nosił tytuł „Tego nie piszcie”. We wstępie do tych publikacji napisaliśmy: „Konkursowe wspomnienia stanowią kopalnię wiedzy o minionych latach, o ludziach kształtujących wówczas opinię społeczną, odgrywających istotna rolę w życiu społeczno-politycznym naszego regionu. Postanowiliśmy przypomnieć te prace, zachować dla potomnych wyblakłe, często trudno czytelne zapiski, przepisując je na nowo.”

W numerze 3/2013 zamieściliśmy wspomnienia Zdzisława Mirka, zatytułowane „Konklawe u Witka Zameckiego”. Mir4ek pisał: „W mieszkaniu Witka Zameckiego odbyło się któregoś wieczoru istne konklawe. Uczestniczyła w nim znaczna część zespołu. Wybieraliśmy nowego naczelnego. Został nim Leszek Błaszczyk, dotychczasowy zastępca Leszka Jucewicza. Zastępca Błaszczyka został Witek Bartnikowski. W burzliwym okresie popaździernikowym niełatwo było kierować zespołem i redakcją. Po roku Leszka Błaszczyka zastąpił Henryk Piasecki. Leszek wrócił do Warszawy. Ja, namówiony przez Święcickiego i Kurowskiego poszedłem do „Panoramy Północy” gdzie przepracowałem 25 lat aż do jej nieszczęśliwego końca.”

W tym numerze ukazały się także wspomnienia Tadeusza Ostojskiego, który we wrześniu 1960 roku został zastępcą redaktora naczelnego „Głosu Olsztyńskiego”. Tak charakteryzował ówczesny zespół redakcyjny: „Jedni woleli oddziaływać na rzeczywistość przykładem pozytywnym, drudzy prezentowaniem, piętnowaniem, wytykaniem różnych nieprawidłowości życia. Ten podział jawił się wyraźnie. „Pozytywistom” stawiano zarzut lakiernictwa, różowe okulary, a nawet konformizmu, oni z kolei zwolennikom tropienia zła i tylko zła, rewanżowali się przypisywaniem im śledzenictwa, upodobania do grzebania się w brudach, siania pesymizmu i czarnowidztwa. Marian Wiśniewski godził w sobie obydwa te tendencje w sposób osobliwy. Pisał tak, żeby (jak głosił) do beczki miodu zawsze dołożyć łyżkę dziegciu. A że był z natury kąśliwy, właśnie jego publikacje najczęściej doprowadzały do furii i bohaterów reportaży i władze. Zwłaszcza terenowe.”
5 kwietnia 2013 na olsztyńskim cmentarzu pochowany został Janusz Bryliński. Poświęciliśmy mu trzy teksty. Roman Wachowiec napisał o nim: „Życzliwy, mądry, dobry, szlachetny, pogodny”. Czesław Pazera w słowach wygłoszonych na pogrzebie scharakteryzował jego zawodowe umiejętności tak: „Świetne pióro, rzetelność, piękna polszczyzna – to cechy warsztatu dziennikarskiego Janusza Brylińskiego.”

W numerze 4/2013 zabrał głos Marian Wiśniewski. Zamieściliśmy jego wspomnienia, zatytułowane „Rozstanie”, w których sporo miejsca poświęcił rozstaniu z Olsztynem i objęciu funkcji zastępcy redaktora naczelnego „Gazety Współczesnej” w Białymstoku. Z lat przepracowanych w Olsztynie w jego pamięci zostali: Jerzy Szymański, Mieczysław Szczepański, Stanisław Wieczorek, Roman Wachowiec, Stanisław Protakiewicz, Zdzisław Jałowiecki. „Szczególnie miłym słowem” obdarzył Bogdana Kurowskiego.

Elżbieta Szewczenko-Rybak w tym numerze odnotowała spotkanie po latach z Anną Gasperowicz i Januszem Barczewskim. Po 35 latach, kiedy tamci opuścili Olsztyn, spotkała się z nimi grupa dziennikarzy w „Staromiejskiej”.

W roku 2014 kontynuowaliśmy prezentację wspomnień. W pierwszym numerze znalazły się wspomnienia Tadeusza Ostaszewskiego. Napisał: „W „Gazecie” upłynęły mi lata największej aktywności dziennikarskiej i w ogóle życiowej. Były to lata wielkiego entuzjazmu, nadziei i załamań, lata historycznych przełomów, wydarzeń pozostających w człowieku różnorakie ślady – na zawsze.”

Po letniej przerwie przygotowaliśmy podwójny numer naszego kwartalnika (2-3/2014). Kontynuujemy druk wspomnień dziennikarzy. Stanisław Protakiewicz ukazuje pierwsze miesiące powstawania i dalsze lata rozwoju „Głosu Olsztyńskiego” i „Gazety Olsztyńskiej”, rejestruje zmiany kadrowe, konflikty, wzloty i upadki pierwszych powojennych lat istnienia prasy polskiej na Warmii i Mazurach. Obraz ten uzupełnia Henryk Panas w wywiadzie, jaki przeprowadził z nim Janusz Soroka w 1980 roku i zamieścił w „Merkuriuszu”.

Numer 4/2014. Czesław Pazera udostępnił nam fragment zatytułowany „Rachunek – przykład wyzysku?”. Chodziło o rachunek z Biskupca, który został przytoczony i potępiony w referacie Biura politycznego KC PZPR. Historia ta pokazuje, że w minionych czasach redaktorzy naczelni nie zawsze stawali na baczność i bezkrytycznie wypełniali polecenia instancji partyjnych. Zdarzało się, iż sprzeciwiali się, na łamach swych gazet bronili przed niesłusznymi oskarżeniami.

Kilka tekstów w tym numerze nawiązywało do publikacji, które ukazały się w „Kalendarzu Olsztyna na 2015 rok”. Zwracaliśmy uwagę na opublikowane tam artykuły naszych kolegów Henryka Leśniowskiego i Romana Wachowca. Od lat pozostają wierni problematyce w której się wyspecjalizowali i która regularnie prezentują. Pierwszy odkrywa wciąż nowe szczegóły związane z bitwą pod Grunwaldem, drugi przedstawia dzieje „Gazety Olsztyńskiej” Pieniężnych.
Roman Wachowiec wydał też nową książkę. Nosi tytuł „Dar Sarąga”. Podobnie jak w „Rozsypanych czcionkach” jest w niej tez sporo o olsztyńskim środowisku dziennikarskim. Drukowaliśmy fragment tej nowej książki.

W roku 2015 wydaliśmy dwa podwójne numery. W pierwszym sporo miejsca poświęciliśmy publikacji Marka Książka, zamieszczonej najpierw w „Przeglądzie, a potem w książce „Polska Ludowa 1944-1956. Historia bez IPN” i echom tego artykułu. Tekst Marka zatytułowany był „Przerwane dziedzictwo Mazurów”.
Zamieściliśmy także listy o „Darze Sarąga” Romana Wachowca.

W numerze 3-4/2015 oddaliśmy hołd zmarłemu Stanisławowi Zagórskiemu, który rozpoczął prace dziennikarską w Olsztynie a potem był inicjatorem i prezesem znanego w Polsce i Europie Stowarzyszenia Prasoznawczego „Stopka” w Łomży a także organizatorem 25 edycji konkursu Zygmunta Glogera i wielu międzynarodowych plenerów malarzy i rzeźbiarzy. Zamieściliśmy sześciostronicowy artykuł Mirosława R. Derewońko o jego życiu i dorobku.
Ukazał się także artykuł Marka Książka „W 30 rocznicę śmierci Henrykas Panasa”, wybitnego pisarza, redaktora miesięcznika „Warmia i Mazury”.

Cenną publikacją był artykuł Romana Wachowca poświęcony Zbigniewowi Bielewiczowi i jego rubryce „100 lat temu Gazeta pisała”, która do dziś ukazuje się w „Gazecie Olsztyńskiej”. Roman zatytułował swój tekst „Szacunek kronikom Zbigniewa Bielewicza”.

Zamieściliśmy również zwiastun dwóch nowych Książek Marka Książka. Pierwsza to „Czas przemian. Transformacja gospodarcza na Warmii i Mazurach w latach 1089-2014”. Aby uzyskać w miare obiektywny obraz, autor przeprowadził kwerendę w archiwu7m Wramińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego, korzystał też z istniejących publikacji, a dodatkowo odbył rozmowy z działaczami gospodarczymi. Druga książka, niezwykle ciekawa i cenna, to „Legenda warmińskiego lasu. 240 lat Nadleśnictwa Kudypy”. Jest to opowieść o najstarszej jednostce leśnej w regionie, powstałej jeszcze na początku istnienia Prus Wschodnich. Ale Marek sięga nawet do czasów wczesno pruskich, kiedy las był przedmiotem kultu religijnego. Pisze: ”Według wierzeń Prusów każde drzewo mogło być miejscem przebywania duszy zmarłego przodka, bóstwa-opiekuna, duszy każdego żyjącego człowieka, a nawet tego, który dopiero miał się narodzić. Szczególną czcią otaczano święte drzewa i gaje, których niszczenie było surowo karane. Na przykład za wycięcie lub tylko uszkodzenie drzewa sprawca skazywany był na okrutną śmierć.”

Ten szacunek dla drzew jest udziałem wielu współczesnych leśników, których życie i służbę dla lasu Marek ukazuje w swojej książce.
Pierwszy numer bieżącego roku poświęcony jest głownie Zofii Dudzińskiej, Stanisławowi Wieczorkowi, Erwinowi Krukowi, Markowi Barańskiemu. Pozostajemu wierni swojej idei: przypominać tych, których już nie ma, dbać o ich dobre imię, rejestrować dokonania tych, którzy są jeszcze wśród nas i nie mają zamiary odłożyć pióro.

Tadeusz Willan

Komentarze

Jeden komentarz do “Nasz „Dziennikarz””

  1. ISB
    sobota, 22 - kw. - 2017, godz. 00:48

    Gdzie w Olsztynie można zdobyć biuletyn?

Pozostaw komentarz:





  • Dziennikarz Olsztyński 3/2021

  • DEBATA

    PO/PiS – 20 lat później. Zapis debaty online
    W styczniu minęła 20 rocznica powstania PO, a w maju swój jubileusz 20-lecia obchodzić będzie PiS – partie, które w dwóch ostatnich dekadach całkowicie zdominowały nasz system polityczny, dając początek zupełnie nowego okresu w historii Polski.
    Czytaj więcej...
  • POLECAMY

  • ***

  • UCHWAŁY ZG SDRP

    • UCHWAŁA nr 2/2020 Zarządu Głównego SDRP w sprawie głosowania drogą mailową

    14 kwietnia 2020 r.

    1. W sytuacji nadzwyczajnej, a taką jest wprowadzony w Polsce 23 marca 2020 roku stan epidemii z wieloma ograniczeniami , nie istnieje możliwość przeprowadzenia obrad Zarządu Głównego SDRP w trybie statutowym.

    2. Internet umożliwia odbycie obrad online i podejmowanie uchwał drogą mailową.

    3. Na czas stanu epidemii, ewentualnie stanu klęski żywiołowej lub stanu nadzwyczajnego, aż do odwołania, uchwały Zarządu Głównego , Prezydium ZG i zarządów oddziałów podejmowane będą w drodze indywidualnego imiennego głosowania mailowego.

    4. Uchwala wchodzi w życie w trybie natychmiastowym.

    ( Przyjęta jednogłośnie)

    ***

    • UCHWAŁA nr 3/2020 Zarządu Głównego SDRP w sprawie przedłużenia kadencji władz SDRP

    14 kwietnia 2020 r.

    1. Z powodu trwającego stanu epidemii w Polsce, restrykcyjnych ograniczeń w przemieszczaniu się i organizowaniu zgromadzeń, mając na uwadze bezpieczeństwo i zdrowie członków SDRP, uchyla się Uchwałę ZG nr 1/2020 z 4 lutego 2020 w sprawie przeprowadzenia kampanii sprawozdawczo – wyborczej w oddziałach i zwołania X Zjazdu Delegatów SDRP.

    2. W związku z tym, w stanie wyższej konieczności, automatycznie zostaje przedłużona kadencja władz SDRP w tym Zarządu Głównego, Naczelnego Sądu Dziennikarskiego, Głównej Komisji Rewizyjnej, oraz analogicznie zarządów oddziałów, oddziałowych komisji rewizyjnych, rzeczników dyscyplinarnych i dziennikarskich sądów terenowych.

    3. Termin X Zjazdu Delegatów SDRP oraz kampanii sprawozdawczo – wyborczej, w zależności od stanu epidemii, zostanie ustalony w terminie późniejszym.

    4. Uchwała wchodzi w życie w trybie natychmiastowym.

    (Przyjęta jednogłośnie)

    • UCHWAŁA nr 4/2020 ZARZĄDU GŁÓWNEGO w sprawie przedłużenia kadencji władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 9 września 2020 roku
    1. 1. Przedłużający się okres pandemii w kraju uniemożliwia przeprowadzenie kampanii sprawozdawczo – wyborczej w Oddziałach i zorganizowanie w terminie statutowym X Zjazdu Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej.
    2. 2. Wobec takiego stanu w całym kraju, we wszystkich Oddziałach, kadencja władz Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, wszystkich szczebli, zostaje przedłużona do 30 kwietnia 2021 roku.
    3. 3. Niniejsza uchwała jest aneksem do uchwały Zarządu Głównego nr 3/2020.
    4. 4. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.
    Protokół z głosowania (on-line) członków Zarządu Głównego w sprawie powyższej uchwały o przedłużeniu kadencji władz SDRP. Za przyjęciem uchwały głos oddali: Jerzy Domański, Andrzej Maślankiewicz, Tomasz Miłkowski, Ireneusz Michał Hyra, Jerzy Model, Wojciech Domagała, Danuta Parol – Półkola, Stanisław Wojnarowic, Ryszard Poradowski, Marek Książek, Ryszard Bączkowski, Szymon Jakubowski, Ryszard Mulek, Marek Kuliński, Tadeusz Krupa. Większością głosów uchwała została podjęta.    
  • PRACA BIUR

    Koleżanki i Koledzy, Szanowni Państwo.
    Niestety, epidemia Covid 19 okazuje się bardziej przewlekła niż przypuszczaliśmy. A województwo mazowieckie ciągle plasuje się w czołówce nowych zakażeń. Dlatego, wbrew zapowiedziom, mając na uwadze bezpieczeństwo i zdrowie nas wszystkich - zdecydowaliśmy się przedłużyć stan zwieszenia normalnej pracy biura Zarządu Warszawskiego i Zarządu Głównego SDRP przy Foksal 3/5.
    W tej sytuacji zapytania, wnioski i prośby do nas prosimy nadal kierować pocztą elektroniczną pod adresy:
    • Oddział Warszawski: sdrp.warszawa@dziennikarzerp.pl
    • Zarząd Główny: zg.sdrp@poczta.internetdsl.pl
    Pozostaje także kontakt telefoniczny pod numerami:
    • 22 826 79 45
    oraz
    • 22 827 87 15
    gdzie można nagrać swoją informację lub pytanie. Odpowiemy na nie niezwłocznie po odsłuchaniu wiadomości.
    Natomiast do spraw pilnych służy numer:
    • 518 938 100.
    Za jego pośrednictwem można także umówić spotkanie w biurze np. dla opłacenia składek, odbioru legitymacji lub innych sytuacji koniecznie wymagających osobistego kontaktu.
    O dalszych ewentualnych zmianach w działaniu naszego biura, a także innych ważnych dla naszego środowiska sprawach będziemy informować mailowo oraz na naszych stronach internetowych: Oddziału Warszawskiego: www.dziennikarzerp.pl Zarządu Głównego: www.dziennikarzerp.org.pl
  • ***

  • Wojciech Chądzyński: „Wrocław, jakiego nie znacie”
    Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku. Czytaj więcej...

    ***

    Magnat prasowy, który umarł w nędzy
    17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej. Czytaj więcej...
  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • FACEBOOK

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy


    Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją członkowską Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy.
  • ARCHIWUM