Andrzej Dobrzyński – trudno uwierzyć, że to już tyle lat…

| 8 maj 2019  11:04 | Brak komentarzy

Dziennikarz, Redaktor, Senior, a nade wszystko – jak mówi sam o sobie – „przez całe życie stara się być wierny zasadom”. Nie zabiega o popularność, splendory, potrafi powiedzieć: nie. 11 kwietnia tego roku skończył 90 lat. Wczoraj wypiliśmy Jego zdrowie, zjedliśmy kawałek urodzinowego tortu i gawędziliśmy o tym, co było, co jest i co będzie.


Na kameralnym spotkaniu, Jerzy Domański – z racji tego, że prezesuje od lat nam wszystkim – w ekspresowym tempie przedstawił „ścieżkę zawodową” Jubilata oraz Jego działalność społeczną w naszym Stowarzyszeniu. I zapomniał o… toaście – wtedy szybko wkroczył do akcji Andrzej Maślankiewicz, sekretarz generalny. Po tradycyjnym „sto lat” Jubilat nieco korygował „laurkę” – przypomniał, że pracę społeczną w samorządzie dziennikarskim zaczął zanim powstało Stowarzyszenie, a kiedy zaproponowano Mu szefowanie „Sztandarowi Młodych” odmówił, ale był przez 10 lat wiceszefem.

Potem został naczelnym „Radaru” – i to było według Niego „sanatorium” (w domyśle: na burzliwym rynku mediów w PRL). Kiedy w roku 1975 powierzono Mu kierowanie redakcją tygodnika „Prawo i Życie” było już trudniej. Ale to za „zmianę jego formuły z pisma dla prawników w tygodnik przede wszystkim popularyzujący zagadnienia prawa i państwa wśród niefachowców, stanowiące ważny element edukacji i kultury prawnej w społeczeństwie” otrzymał w 1987 roku Nagrodę im. Bolesława Prusa.

Wspominkowe wystąpienia przerwał toast Tomka Miłkowskiego za Małżonkę, też dziennikarkę . Jubilat zresztą podkreślał, że żona była i jest Partnerką. Ten toast również wypiliśmy z radością.

Wręczyliśmy Jubilatowi okolicznościowe życzenia:

„ Szanowny Jubilacie! Drogi Andrzeju!
Świat się zmienia – lata lecą, ale..
Młody, stary – bez znaczenia!
Czas jest zawsze na marzenia!
Życzymy Ci zatem …
Marzeń, o które warto walczyć
Radości, którymi warto się dzielić
Przyjaciół, z którymi warto być, czyli…
aby Twój wiek liczony był w liczbie przyjaciół, a nie przeżytych lat! Jeszcze wielu w dobrym zdrowiu!!!”.

Redaktor Andrzej Dobrzyński nadal jest obecny w życiu Stowarzyszenia, „garściami czerpiemy” z Jego doświadczeń w kierowaniu Zespołem Starszych Dziennikarzy. Wiedzą o tym najlepiej Jego współpracownice z sekretariatu, m.in. dwie Danuty, a ostatnio Joasia Węgrzyniak. Dla mnie osobiście to również bardzo ważne, ponieważ spotykaliśmy się od lat „na niwie społecznej”, czyli przy Foksal 3/5. To uporowi i działalności Andrzeja Dobrzyńskiego członkowie naszego Stowarzyszenia, ci najstarsi (to większość) i schorowani, przez wiele lat wiele zawdzięczali. Dlatego bardzo ceniłam – i nadal staram się wykorzystywać Jego doświadczenie – tę współpracę, czasami zresztą „w twórczych sporach”.

Zatem do zobaczenia na jubileuszu 100 lat!

Barbara Janiszewska

Komentarze

Pozostaw komentarz:





  • RADA ETYKI MEDIÓW

  • Międzynarodowa Legitymacja Dziennikarska

    legitymacja Członkowie naszego stowarzyszenia mogą uzyskać legitymacje dziennikarskie (International Press Card) Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy FIJ (IFJ), z siedzibą w Brukseli.
  • POLECAMY

    Dziennikarz Olsztyński 1/2022  
    Wojciech Chądzyński: Wrocław, jakiego nie znacie Teksty drukowane tutaj ukazywały się najpierw w latach 80. ub. wieku we wrocławskim „Słowie Polskim”, nim zostały opublikowane po raz pierwszy w formie książkowej w 2005 roku.

    Więcej ...


    Magnat prasowy, który umarł w nędzy 17 grudnia 1910 roku ukazał się w Krakowie pierwszy numer Ilustrowanego Kuryera Codziennego – najważniejszego dziennika w historii polskiej prasy. Jego twórca – pochodzący z Mielca – Marian Dąbrowski w okresie międzywojennym stał się najpotężniejszym przedsiębiorcą branży medialnej w Europie środkowej.

    Więcej ...


    Olsztyńscy dziennikarze jako pisarze Niezwykle płodni literacko okazują się członkowie Olsztyńskiego Oddziału Stowarzyszenia. W mijającym roku ukazało się sześć nowych książek autorów z tego grona. Czym mogą się pochwalić?

    Więcej ...



    Wyścig do metali rzadkich Niedawno zainstalowany w Warszawie francuski wydawca Eric Meyer (wydawnictwo o dźwięcznej nazwie Kogut) wydał na przywitanie dwie ciekawe pozycje, z których pierwszą chcemy przedstawić dzisiaj. To Wojna o metale rzadkie francuskiego publicysty Guillaume Pitrona, jak głosi podtytuł Ukryte oblicze transformacji energetycznej i cyfrowej.

    Więcej...

     

  • ***

    witryna4
    To miejsce przeznaczamy na wspomnienia dziennikarzy. W ten sposób staramy się ocalić od zapomnienia to, co minęło...

    Przejdź do Witryny Dziennikarskich Wspomnień

    ***

  • PARTNERZY

    infor_logo


  • ***

  • FACEBOOK

  • ARCHIWUM